Sędziowie NBA zdają się być szczególnie cierpliwi, co do Giannisa Antetokounmpo i jego wizyt na linii rzutów wolnych. Te stały się bardzo gorącym tematem przy okazji play-offów. Przedstawiciele Atlanty Hawks mają nadzieję, że liga interweniuje i zmieni podejście sędziów do lidera Bucks. 


Otóż przepisy mówią o tym, że na wykonanie rzutu z linii wolnych zawodnik ma 10 sekund. Jeśli się w tym czasie nie zmieści, sędzia powinien odgwizdać błąd i odebrać mu możliwość wykonania rzutu. W przypadku Giannisa Antetokounmpo temat ten ciągnie się od lat, lecz można było odnieść wrażenie, że NBA przymknęła oko i sędziowie tolerowali fakt, że Giannis nieco ten przepis nagina. Jednak po meczu numer jeden serii finałów wschodu, NBA opublikowała raport wskazujący na dwa błędy sędziów prowadzących mecz. 

Błędy dotyczyły czasu, jaki Giannis spędził na linii. Podczas ostatnich dwóch minut meczu lider Milwaukee Bucks dwukrotnie stawał do rzutu wolnego i dwukrotnie zabrało mu to więcej niż 10 sekund – liga uznała, że panowie z gwizdkami popełnili w tym wypadku dwa błędy. To może oznaczać, że od meczu numer dwa zmieni się podejście do “naginania” przez Antetokounmpo przepisu dotyczącego wspomnianych 10 sekund. 

Jest pewna reguła, której musimy przestrzegać, dlatego mam nadzieję, że sędziowie zaczną reagować, gdy będzie ona łamana – mówił przed meczem numer dwa Nate McMillan, szkoleniowiec Atlanty Hawks. Dotąd w play-offach Antetokounmpo dwukrotnie słyszał gwizdek tuż przed rzutem. Od momentu ukazania się raportu wskazującego na niezadowolenie ligi w tym temacie, może go słyszeć znacznie częściej, jeśli odrobinę swojej rutyny nie przyspieszy (zaczął to robić w meczu numer dwa).

Przy okazji serii Bucks z Brooklyn Nets, kibice w Barclays Center zaczęli odliczać 10 sekund od momentu złapania przez Antetokounmpo piłki. Możemy spodziewać się, że kibice w Atlancie – choć jest ich zdecydowanie mniej – również będą bardzo aktywnie wskazywać sędziom na ewentualne naruszenie przez Greka przepisów gry w koszykówkę. Czy powstałe zamieszanie spowoduje, że lider ekipy z Milwaukee na dobre skróci czas, jakiego potrzebuje na rzut z linii wolnych?






6 KOMENTARZE

  1. Tonący brzytwy się chwytają! Słabo idzie gra na parkiecie, to może na polu rzutów wolnych coś się uda udziubać?

    • Słabo? Coś ci się chyba pomieszało, idzie im świetnie jak do tej pory i to jest czarny koń rozgrywek. A na Giannisa wielokrotnie przymykano oko także te wolne to jest nic.

  2. Rozwiązanie tej sytuacji jest banalnie proste. Giannis na linii wykonuje 4 rzuty. Dwa bez piłki i dwa z piłką. Sędzie powinie szybko podawać mu piłkę, aby ten nie miał możliwości wykonać próbniaka na sucho.
    Po sprawie.

  3. Czy ten czas 10s liczy sie od momentu podania pilki przez sedziego, czy kiedy zawdonik stanie na linii osobistych? Giannis wiekszosc czasu spedza machajc „na sucho” bez pilki.

  4. A może wystarczy po prostu włączać zegar i niech odlicza. A na koniec czasu syrena jak przy czasie na akcję rzutową i po sprawie. Zdążył to zaliczone, nie zdążył to przepada. Jedno uczciwe rozwiązanie dla wszystkich a nie tylko dla Giannisa. I nikt nie będzie czepiał się sędziów że źle liczą sekundy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here