Gorączka związana z transferowym deadlinem zaczyna narastać. W najnowszych doniesieniach medialnych coraz częściej pojawia się Lonzo Ball. Według ostatnich doniesień Kevina O’Connora z The Ringer z zapytaniem o rozgrywającego Pelicans zwrócili się właśnie przedstawiciele Atlanta Hawks i Chicago Bulls.


Kilka dni temu pierwsze medialne plotki sugerowały, że usługami Balla zainteresowani są Los Angeles Clippers, tym razem, jak donosi O’Connor, chęć na transfer najstarszego z braci Ball wykazują zarówno Bulls, jak i Hawks. Byki za rozgrywającego Nowego Orleanu oferują Tomasa Satoransky’ego oraz wybór w drugiej rundzie draftu, jednak Pelicans liczą na młodszego gracza oraz pick w 1-rundzie naboru.

Według cytowanych przez dziennikarza The Ringer doniesień oferta Hawks jest bardziej atrakcyjna. Atlanta w ewentualnym pakiecie za Balla jest w stanie zaoferować między innymi 21-letniego Cam Reddisha. Obecny zawodnik Hawks to dobry znajomy Ziona Williamsona z czasów wspólnej gry w Duke. W drafcie 2019 Hawks wybrali go z wysokim 10 numerem. Dobrze zapowiadający się początkowo Reddish rzuca w tym sezonie dla Atlanty średnio 11,2 punkty na mecz, jednak na bardzo niskiej skuteczności. Z pola trafia ze skutecznością 36,5%, natomiast zza łuku 26,2%.

Przejście Balla do Bulls wydaje się jednak bardziej racjonalne niż do Hawks z Trae Youngiem na rozegraniu. Pamiętać trzeba również o tym, że Pelicans w trakcie tegorocznej zastrzeżonej agentury Lonzo, każda złożoną za niego ofertę będą mieli prawo wyrównać. Nowa umowa z obecnym rozgrywającym wcale nie jest wykluczona. Lonzo świetnie dogaduje się zarówno z Brandonem Ingramem, jak i Zionem Williamsonem.

W obecnym sezonie Ball notuje wyraźną poprawę statystyk rzutowych. Szczególnie zauważalny jest progres skuteczności zza łuku. Z tego obszaru boiska Lonzo trafia w obecnych rozgrywkach 38,5% prób. Były zawodnik Los Angeles Lakers o swoją przyszłość może być spokojny. W lecie, gdy nadejdzie czas jego wolnej agentury, wiele klubów z pewnością zaoferuje mu ciekawe umowy. Faworytem do jego ponownego pozyskania wydają się jednak nadal Pelikany.






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here