Wiele mówiło się o nowej umowie Jamesa Hardena. Według ostatnich doniesień zawodnik porozumiał się z zespołem w sprawie nowego kontraktu. Oficjalnie niczego jeszcze nie potwierdzono, ale rzekomo Harden nie dostanie maksymalnych pieniędzy i rzekomo nie stawiał w tej kwestii większego oporu. 

Poprzedni sezon nie potoczył się tak, jakby sobie tego James Harden życzył. Po transferze do Filadelfii miał pomóc Joelowi Embiidowi w walce z czołówką wschodniej konferencji. Nie był jednak wystarczającym wsparciem, na co sam Embiid wiele razy zwracał uwagę, nawet podczas konferencji prasowych. W 21 meczach rozgrywek zasadniczych Harden notował dla Sixers 21 punktów, 7,1 zbiórki i 10,5 asysty, trafiając 40,2 FG oraz 32,6 3PT%. Liczby ciągle dobre, ale nie na tyle, by zrobiły dla zespołu różnicę. 

Wkrótce Sixers mają ogłosić, że doszli z Jamesem do porozumienia w sprawie nowej umowy. Rzekomo Harden wziął około 15 milionów dolarów mniej niż przewiduje maksymalny kontrakt. Tymczasem Chris Haynes z Yahoo Sports poinformował, że zawodnik był gotów do jeszcze większych poświęcić i jednym z komentarzy zasugerował, że pieniądze na tym etapie kariery nie są dla zawodnika najważniejsze. Harden cały czas ściga swój pierwszy mistrzowski tytuł. Liczył na to, że uda się na Brooklynie, teraz próbuje w Philly. 

Według doniesień przytoczonych przez Haynesa, Harden stwierdził, że “Sixers mają podpisać kogo potrzebują, a on weźmie resztki”. To bardzo interesujące, bowiem zazwyczaj był bardziej stanowczy. Niewykluczone, że tak wpływa na niego Daryl Morey – sternik Sixers, z którym Harden ma bardzo silną relację sięgającą początków w Houston Rockets. – Chcę walczyć o mistrzostwo. Rozmawiałem o tym z Darylem i jestem gotów wziąć to, co zostanie. Na tym etapie kariery liczy się dla mnie tylko walka o tytuł – przyznał. 

Kluczem dla Sixers jest zbudowanie głębi składu i pieniądze, jakich nie weźmie Harden mogą Moreyowi bardzo pomóc w negocjacjach z zawodnikami, którzy wspomnianą głębie zbudują. Równie ważna będzie jednak współpraca Hardena z Embiidem. – Wiele razy na ten temat rozmawialiśmy. […] Wierzę, że jesteśmy w stanie się uzupełniać i wspólnie poprowadzić ten zespół do wielkich rzeczy – dodał. Harden mówi to, co kibice chcą od niego słyszeć. Podoba mu się kierunek, w jakim Sixers zmierzają i przyznał, że jest w doskonałej formie fizycznej i psychicznej.