New York Knicks zajmują obecnie 9 miejsce w konferencji wschodniej z bilansem 11-13 i grają zdecydowanie poniżej oczekiwań, dlatego w mediach coraz częściej pojawiają się informacje na temat potencjalnych wymian z udziałem zawodników z Wielkiego Jabłka.

Przed sezonem New York Knicks zdecydowali się na podpisanie kontraktu z Jalenem Brunsonem, były gracz Dallas Mavericks z miejsca stał się ważny elementem drużyny. Rozgrywający gra obecnie lepiej niż przewidywało wielu ekspertów i fanów, dzielnie w walce o play-off wspierają go Julius Randle, R.J Barret i Mitchell Robinson, jednak jak się okazuje to zdecydowanie za mało. Na parkiecie brakuje często wsparcia pozostałych zawodników, którzy też nie do końca odpowiadają wizji trenera Toma Thibodeau, dlatego New York Knicks zaczynają być coraz bardziej aktywni na rynku transferowym.

Według najnowszych informacji podanych przez Freda Katza z The Athletic generalny manager drużyny z Nowego Jorku Leon Rose rozpoczął rozmowy transferowe z innymi zespołami. Według dziennikarza i jego źródeł Knicks chcą pozyskać gracza, który z miejsca stanie się ważnym elementem w układance Toma Thibodeau. W tym celu organizacja jest otwarta na oddanie kogoś z czwórki Evan Fournier, Immanuel QuickleyCam Reddish i Derrick Rose. Katz podał także więcej szczegółowych informacji na temat ewentualnych transferów:
– Oferują Fourniera, tak samo, jak oferowali go tego lata. Ma on jeszcze dwa lata kontraktu, a od trzech tygodni nie pojawia się na parkiecie, ale to nie oznacza, że próbują się desperacko go pozbyć. Nie chcą dołączać żadnych wyborów z draftu, aby przekonać kogoś do pozyskania Francuza, są jednak słonni dołożyć Reddisha lub Quickleya dla drużyny, która chciałaby wzmocnić swoje szeregi Fournierem.

– Immanuel Quickley jest dostępny także jako samodzielny element wymiany, za niego Knicks oczekiwaliby pierwszorundowego wyboru w przyszłorocznym drafcie – dodał Katz

Za wymienionych graczy New York Knicks nie pozyskają raczej żadnego gracza all-star, zwłaszcza że nie są skłonni oddać swoich wyborów w pierwszej rundzie draftu. Derrick Rose, który także znalazł się na liście transferowej, będzie dostępny tylko w momencie, gdy jego wysoki kontrakt miałby wyrównać pensję gracza, którego Knicks zdecydowaliby się pozyskać od innej drużyny. Wszystkie plotki o ewentualnej innej wymianie z jego udziałem są nieprawdziwe, gdyż w organizacji cały czas wierzą w jego powrót do formy takiej, jaką prezentował dwa sezony temu.