Dyskusje porównujące zawodników obecnej i poprzedniej generacji to stały element koszykarskiego środowiska. Tym razem w pośrednią wymianę zdań wdali się Shaquille O’Neal oraz Rudy Gobert, którzy mają zgoła odmienną opinię na temat ich ewentualnego starcia jeden na jednego.

Program Big Podcast With Shaq po raz kolejny był dawką sporej liczby informacji. Jeden ze współprowadzących – Anthony „Spice” Adams sprowokował Shaquille’a O’Neala twierdząc, że Rudy Gobert zdołałby ograniczyć jego możliwości ofensywne, przez co były środkowy m.in. Los Angeles Lakers czy Miami Heat zdobyłby jedynie 12 punktów. Na ekspresywną odpowiedź „Big Diesela” nie trzeba było jednak długo czekać.

– 12 punktów? Tak, w trzy minuty. Powiem ci coś. To wbrew mojej religii, by ktoś powstrzymał mnie jeden na jeden. Biorę to do siebie. […] Wiesz, co bym z nim zrobił? Jest blokującym. Nie możesz zatem rzucać. Musisz przepchać jego mały, chudy tyłek pod obręcz. Pokaż mu łokieć, żeby się przestraszył i po prostu leć do góry – twierdzi O’Neal.

Shaq opisał również, w jaki sposób w swoich najlepszych latach analizował sposób obrony przeciwnika już przy pierwszym ataku jego zespołu. Podkreślił, że brak podwojenia odbierał jako oznakę braku szacunku.

– W pierwszej akcji meczu zawsze sprawdzam, co zrobi defensywa. Jeśli zobaczyłbym, że 'Okej, ktoś podwaja od Spice’a [Adamsa], Spice będzie na czystej pozycji do rzutu’. Zawsze próbuję patrzeć na tą pierwszą akcję. Jeśli nikt do mnie nie podchodzi, odbieram to jako brak szacunku – dodał legendarny środkowy.

Gobert na słowa O’Neala odpowiedział poprzez komentarz na Instagramie. Zawodnik Utah Jazz krótkim wpisem dał jasno do zrozumienia, że nie zgadza się z opinią Shaqa.

Rudy Gobert ma na swoim koncie trzy statuetki dla najlepszego defensora sezonu. Już pięć razy znalazł się w pierwszym zespole NBA All-Defensive. W 2017 roku był najlepiej blokującym zawodnikiem w lidze (2,6 na mecz). Po kolejnych nieudanych play-offach w wykonaniu Jazzmanów część analityków zza oceanu podważa jednak jego umiejętności, wyszczególniając przy tym niemoc ofensywną. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach Francuz zostanie przez Utah wymieniony.

Już w czwartek 12 maja o godz. 21:00 rozpocznie się kolejny Podcast PROBASKET LIVE. Poprzedni odcinek możecie obejrzeć tutaj:








7 KOMENTARZE

  1. Shaq zrobiłby dwa ofensywne faule i z Goberta byłby drzazgi. Tak samo Ewing czy David Robinson, mogli by Goberta po prostu „przestawić” raz a dobrze. Takie porównania są bez sensu. Wszyscy ci centrzy walczyli w innych realiach. W latach 90tych musiałeś mieć centra, tam się nie dało grać niskim i wątłym składem. Teraz drużyny wystawiają piątki często nawet bez centra i klasycznego PF-a, grając obwodowymi i „napompowanymi” small forwardami. Wtedy to by się kończyło pogromem. Przykład dzisiejsze Charlotte czy Chicago, w latach 90tych by zostało po prostu wyfaulowane i wykontuzjowane.

  2. Shaq zmiażdżyłby go fizycznie i psychiczne. Jak Ostertaga i innych. Diesel miał moc. Szkoda że nie był tytanem treningu i diety…

  3. Jest tak słynny wsad Shaqa nad Dudleyem. Gobert powinien go obejrzeć kilka razy z rzędu i zastanowić się nad tym co mówi.

  4. Dikembe Mutombo Mpolondo Mukamba Jean-Jacques Wamutombo nie dał mu rady więc i Gobert niewiele by zdziałał. Na Shaqa to tylko skolonowany Shaq.

  5. Shaq to był gość, który w NBA łamał kosze a tu Gobert wyskakuje z jakimiś fantazjami 🙂 W dodatku Shaq nie był takim lebiegą w ataku a Gobert po atakowanej stronie parkietu jest po prostu tragiczny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj