Co się dzieje? Derek Fisher nie był w stanie wprowadzić w Nowym Jorku swoich porządków. Ostatecznie po niespełna dwóch sezonach na stanowisku został zwolniony przez swojego mentora – Phila Jacksona. Skoro nie udało się na stanowisku pierwszego szkoleniowca New York Knicks, to może warto spróbować w nowym miejscu? Z tym że Fisher wcale nie zastanawia się nad powrotem w roli szkoleniowca.

Według najświeższych pogłosek, były zawodnik Los Angeles Lakers rozważa wznowienie swojej kariery sportowca. 41-latek opuścił ligę po sezonie 2013/2014, gdy swoim bogatym doświadczeniem wspierał Oklahomę City Thunder. Wówczas spodziewano się, że prędzej czy później trafi na trenerską ławkę. Po epizodzie z New York Knicks, Fisher znikł z radarów, ale jego doświadczenie i wiedza stanowią solidne CV w staraniach o powrót nawet w roli asystenta.

To w kierunku nauczyciela gry miała zmierzać kariera 5-krotnego mistrza ligi. Co się stało w międzyczasie? Trudno powiedzieć. Przede wszystkim jednak do pogłosek o jego rzekomej chęci powrotu w roli zawodnika musimy podchodzić z dużym dystansem. Ostatecznie może się okazać, że to bzdury wyssane z palca. Informację podchwyciły jednak największe amerykańskie portale, więc trudno te doniesienia zlekceważyć.

Fisher to stara koszykarska szkoła, skupiona na perfekcyjnym odzwierciedleniu taktyki trenera już na parkiecie. Był przedłużeniem myśli Phila Jacksona, gdy panowie razem zdobywali mistrzostwa w Los Angeles. Jako 41-letni weteran nie może liczyć na duże minuty i poważne obowiązki na parkiecie. Zespół, który zdecydowałby się go zatrudnić, liczyłby zapewne przede wszystkim na wykorzystanie Fishera w roli mentora dla młodszych graczy, wychowywanych na przyszłe ligowe gwiazdy.

Na razie nie wiemy, czy Fisher wzbudził jakiekolwiek zainteresowanie. Generalni menadżerowie i trenerzy mogą mieć sporo wątpliwości w kontekście jego przygotowania fizycznego i faktycznej gotowości do ewentualnej gry. Na ten moment cała kwestia jego powrotu w roli gracza wydaje się dziwna. Fisher w trakcie swojej kariery notował średnio 8,3 punktu i 3 asysty trafiając 39,9 FG% oraz 37,4 3PT%.

fot. Keith Allison, Creative Commons

James: Ścigam ducha z Chicago