LeBron James ogłosił współpracę z Polymarket, jedną z największych platform rynku predykcyjnego. Decyzja wywołała negatywne reakcje części internautów. W komentarzach pojawiły się nawet wezwania do zawieszenia gwiazdora, choć na ten moment nie ma informacji, aby złamał jakiekolwiek przepisy NBA.
– Witamy w siedzibie Polymarket. Już niedługo. We współpracy z Polymarket – napisał LeBron James w sobotę w mediach społecznościowych.
Do wpisu dołączył 14-sekundowy materiał wideo stylizowany na wizytę w siedzibie firmy. James naciska w nim przycisk z napisem „Sport”. Nie ujawniono jeszcze, na czym dokładnie będzie polegała jego współpraca z Polymarket.
Jak działa Polymarket?
Polymarket to rynek predykcyjny, a więc platforma, na której użytkownicy kupują i sprzedają kontrakty dotyczące przyszłych zdarzeń. Pytanie może brzmieć na przykład: „Czy dana drużyna wygra mecz?”. Dostępne są odpowiedzi „Tak” i „Nie”.
Jeśli kontrakt „Tak” kosztuje 65 centów, rynek wycenia szansę danego zdarzenia na około 65 procent. Gdy zdarzenie nastąpi, taki kontrakt jest rozliczany po 1 dolarze. Jeśli nie – traci wartość. Użytkownik może też sprzedać go wcześniej, gdy jego cena wzrośnie lub spadnie.
Nie jest to klasyczny bukmacher, który sam wystawia kurs i przyjmuje zakład. W praktyce mechanizm nadal polega jednak na ryzykowaniu pieniędzmi w zależności od wyniku wydarzenia. Dlatego platformy takie jak Polymarket i Kalshi są coraz częściej wciągane do tej samej dyskusji co zakłady sportowe. Cena kontraktu pokazuje przy tym opinię uczestników rynku, a nie jest gwarancją, że dane zdarzenie rzeczywiście się wydarzy.
W komentarzach pod wpisem Jamesa pojawiły się głosy krytyki. Część użytkowników zwracała uwagę, że zawodnik od lat angażujący się w działalność społeczną i przedstawiany jako wzór dla młodych ludzi nie powinien promować platformy pozwalającej zarabiać lub tracić pieniądze na przewidywaniu wyników sportowych, politycznych czy gospodarczych.
– Nie masz już wystarczająco dużo pieniędzy? Delikatnie mówiąc, jestem rozczarowany – napisał jeden z użytkowników platformy X. Inni zarzucali Jamesowi hipokryzję i przekonywali, że taka współpraca nie pasuje do jego dotychczasowego wizerunku.
Nie jest to pierwszy raz, gdy LeBron James wiąże się biznesowo z firmą działającą w branży zakładów. W 2024 roku podpisał wieloletnią umowę z DraftKings i został ambasadorem marki. Amerykańskie media informowały, że kontrakt wygasł na początku 2026 roku.
W tym roku podobne reakcje wywołała decyzja Giannisa Antetokounmpo, który został udziałowcem konkurencyjnej platformy Kalshi. Jednocześnie duże amerykańskie ligi coraz śmielej otwierają się na rynek predykcyjny. MLB (liga baseballowa) podpisała z Polymarket wieloletnią umowę i uczyniła platformę swoim oficjalnym partnerem, a NHL współpracuje zarówno z Kalshi, jak i z Polymarket.










