Joel Embiid nie był zachwycony meczem swojej drużyny przeciwko Boston Celtics. Wysoki został ofiarą kilku rywali. Boston Celtics wyraźnie uciekli Szóstkom w drugiej połowie, kontrolując poczynania rywala dzięki swojej defensywie. Embiid był mocno sfrustrowany.


Boston Celtics podkreślili poprzedniej nocy, że są na wschodzie głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa. Pewnie pokonali Philadelphię 76ers, która choć korzystała ze swoich największych gwiazd, nie potrafiła znaleźć w swojej grze żadnej konkretnej przewagi. Joel Embiid przyznał, że nie jest gotowy starć pomiędzy drużynami z Philly i Bostonu nazwać „rywalizacją”. Jak dotąd Celtics bez większych problemów z Szóstkami sobie radzili.

To na pewno nie jest rywalizacja – mówi Embiid. – Nie znam naszego bilansu przeciwko Celtics, ale na pewno jest marny. Kopią nam tyłki za każdym razem – dodaje. Pomożemy Embiidowi. W ostatnich dziesięciu meczach pomiędzy ekipami, Sixers odnieśli zaledwie dwa zwycięstwa. Można zatem przypuszczać, że Brad Stevens ma patent na zespół Bretta Browna. Embiid skończył mecz mając na koncie 23 punkty z 21 rzutów. Kilka razy został spacyfikowany m.in. przez Jaystona Tatuma i Jaylena Browna.

Wypowiedzi Joela wskazują na to, że ma dość przegrywania z C’s, dlatego na mecze z tym konkretnym rywalem będzie miał dodatkową motywację. Po spotkaniu otwierającym sezon Embiid rozmawiał m.in. z Tatumem. Panowie dobrze się znają i to co dzieje się w trakcie meczu zostaje na parkiecie. – Jayson to wielki talent. Celtics będą mieli z niego wiele pożytku – mówi dalej Embiid. W kolejnym meczu Sixers zmierzą się u siebie z Chicago Bulls. To szansa na pierwsze zwycięstwo ekipy z Miasta Braterskiej Miłości.

NBA: Thompson nie ma zamiaru brać mniej


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
SceptoFan
18 października 2018 00:12

Co oznacza kolumna „GB” w tabeli wyników ligi?

undrafted
undrafted
18 października 2018 08:29
Odpowiedz  SceptoFan

game behind

Jerzu
Jerzu
18 października 2018 06:23

Pytające spojrzenie Tatuma w stronę Embiida było ozdobą i podsumowaniem tej nierywalizacji 🙂