Golden State Warriors ostatniej nocy pokonali na własnym parkiecie Dallas Mavericks, tym razem unikając większych problemów. Na tle swoich kolegów wyróżniali się… oczywiście Stephen Curry, Kevin Durant i Klay Thompson. KD udało się nawet utrzymać swoją długą serię meczów z minimum 20 punktami na koncie. Zawodnik właśnie dorównał samemu Michaelowi Jordanowi.


Nic nie wskazuje na to, by KD miał wkrótce przestać. Wykazuje niezwykłą regularność w swojej grze – wręcz historyczną. Poprzednie spotkanie było jego 72 z rzędu, w którym zawodnik Golden State Warriors zanotował minimum 20 oczek. Wyrównał tym samym rekord Jego Powietrzności. Jednak panowie znaleźli się dopiero na czwartym miejscu w historii NBA. Przed Durantem jeszcze dwóch graczy, którym może rzucić wyzwanie. Oscar Robertson miał 79-meczową serię, natomiast Wilt Chamberlain raz zrobił to 92 razy z rzędu, innym razem… 126. Tabela poniżej pokazuje w jakich odstępach czasowych odbywały się te serie.

Jak widać KD dołączył do naprawdę elitarnego grona. Trafiając do Oakland miał przede wszystkim poświęcać się na rzecz ekipy z czwórką All-Starów. Jednak mimo dzielenia parkietu ze Stephenem Currym i Klayem Thompsonem, nadal jest w stanie kontynuować swoją serię. Za kilkanaście dni może być tuż za legendarnym Chamberlainem. Ostatni mecz, w którym Durant nie zanotował na swoje konto przynajmniej 20 punktów, miał miejsce 10 listopada 2015, gdy Oklahoma City Thunder grała z Washington Wizards i zawodnik po zdobyciu 14 oczek w pierwszej połowie, nie wyszedł na drugą z powodu urazu ścięgna podkolanowego.

Zatem wiele wskazuje na to, że tylko uraz może powstrzymać KD od wspinania się po drabince. Problemów oczywiście nikt mu nie życzy. Przeciwko Dallas Mavericks skrzydłowy zanotował 28 punktów, 10 zbiórek, 4 asysty. Średnio na początku rozgrywek 2016/2017 zdobywa 28,8 punktu, 7,6 zbiórki, 3,6 asysty, 1,3 bloku i 1,9 przechwytu trafiając na znakomitej skuteczności 58,2 FG% i 43,6 3PT%.

sans-titre-2

[ot-video][/ot-video]

UPDATE: Kevin Durant w wygranym przez Warriors meczu z Nuggets zakończył serię. Zabrakło mu dwóch punktów.

LeBron: Punktowanie nigdy nie było moim priorytetem


Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Timur
Timur
10 listopada 2016 21:32

te wszystkie niby serie nie robią na mnie wrażenia…. nic,a nic…..takie czasem siłowanie się ze statystykami

Cikos
Cikos
10 listopada 2016 23:01
Odpowiedz  Timur

No i wlasnie te statystyki sa piekna sprawa,sa ciekawostkami w zyciu NBA…

Cikos
Cikos
10 listopada 2016 22:59

Jak wskoczy na 3cie m-ce,to cale pudlo bedzie warriors…..

Timur
Timur
11 listopada 2016 07:55
Odpowiedz  Cikos

właśnie skończyła się seria haha…..18 punktów z Denver……..powrót króla Curry!!!!!liderem może być tylko jeden

Cikos
Cikos
11 listopada 2016 08:15
Odpowiedz  Timur

Stary…..ja pierdziele……musisz dac sobie troche na luz.

Unreal
Unreal
11 listopada 2016 09:11

No i nietety seria sie skończyła. Przeciwko Nuggets zdobył 18 punktów. Szkoda. Statystyki w NBA to piękna rzecz.

Kamil.S
Kamil.S
11 listopada 2016 09:50

To sobie pogonił haha bardzo dobrze