No bo ile mógł wytrzymać? Tim Duncan cieszy się urokami swojej emerytury, ale najwyraźniej brakuje mu kontaktu z koszykówką i swoją byłą drużyną. Dziennikarze podczas ostatniej wizyty w ośrodku treningowym San Antonio Spurs, po raz kolejny zobaczyli ten sam obrazek, jakiego świadkami byli przez wiele ostatnich lat.


Gregg Popovich zdradził niedawno, że cały czas sms-uje z Timem Duncanem. Spytany przez dziennikarza, czy wysyłają sobie tzw. emoji, Pop stwierdził, że tylko te z całuskiem, co oczywiście wywołało sporo śmiechu. Wcześniej trener San Antonio Spurs twierdził, że Timmy jest karany grzywną finansową za każdym razem, gdy nie stawi się na treningu. Wszystko zatem wskazuje na to, że przynajmniej raz emerytowanemu zawodnikowi się upiekło, bowiem właśnie widziano go jak ostatni kończy swój trening w ośrodku treningowym zespołu.

fot. Keith Allison, Creative Commons



Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kobas
Kobas
9 listopada 2016 11:58

CUDOWNE 🙂

Kobas
Kobas
9 listopada 2016 11:59

CUDOWNE !

Misza
Misza
9 listopada 2016 12:10

Wracaj Stary! Jeszcze z 2-3 lata możesz dawać kopa z ławki!!!

Adrian
Adrian
9 listopada 2016 16:41

ale by było gdyby wrócił na ławkę i grał po max 20 minut. Nie wiem, ale wydaje mi się, że całkiem amerykańskie i jednocześnie jordanowskie było by, gdyby pewnego dnia KB24-a zobaczono by, że trenuje może niekoniecznie z Lakersami, ale np w Philadelphi (tam spędził trochę czasu za małolata), lub w Charlott, którzy to wybrali go w drafcie, a jednoczesnie grał by u MJ. Brzmi jak bajka, która mogła by sie spełnić

Airjersey
Airjersey
9 listopada 2016 17:26

co się dziwić, robisz coś przez dwie dekady, kochasz to, jesteś przez wszystkie lata związany z jednymi barwami więc ciężko później usiedzieć na emeryturze ze świadomością, że coś jeszcze w nogach zostało 🙂