Zaledwie dzień po drafcie Draymond Green postanowił szybko ostudzić głowę wybranego z dwójką Wisemana. Charakterny skrzydłowy Wojowników nie miał litości dla swojego nowego kolegi.

Uszczęśliwiony debiutant przekazał w rozmowie z mediami, że zarówno Steph Curry, jak i Draymond Green skontaktowali się już z nim i powitali go w ekipie Warriors. Według relacji 19-letniego centra, w trakcie rozmowy Green przekazał mu kilka cennych uwag. Charyzmatyczny lider Warriors bez ogródek uświadomił młodego kolegę, że dzień po drafcie numer, z jakim został wybrany „nikogo już nie będzie obchodził” i że „teraz liczy się tylko jego praca”.

Dość oschłe powitanie Greena nie wzięło się znikąd. Lider Warriors chciał uświadomić młodszego kolegę, że wysoki wybór w drafcie wcale nie gwarantuje sukcesu. Sam został wybrany w drugiej rundzie, a mimo to wygrał więcej niż większość zawodników wchodzących do ligi z wysokim numerem naboru.

Warto zauważyć, że Green publicznie wspierał ewentualny wybór Wisemana. O centrze z Memphis wypowiadał się bardzo ciepło. Wysoko oceniał jego szybkość i atletyczność. „Widziałem kilka klipów z jego treningów i zauważyłem, że jest całkiem mobilnym i atletycznym gościem. Tak więc, biorąc pod uwagę sposób, w jaki gramy myślę, że byłby z pewnością świetnym dodatkiem” – mówił przed draftem Green w programie ESPN „Jalen and Jacoby”.

Słowa Draya do Wisemana potwierdzają twardy charakter weterana Warriors. Pracowity i waleczny od początku kariery Green uwielbia stawiać czoła krytykom. Swoją niezłomna postawa na boisku wielokrotnie udowadniał, że praca i determinacja są równie ważne co talent. Jak widać, podobnej postawy oczekuje od wszystkich kolegów z drużyny.






3 KOMENTARZE

  1. Pewnie któryś z tych wysokich numerów w drafcie okaże się niewypałem. Ryzyko jest zawsze więc albo koleś okaże się naprawdę wartościowym graczem albo będzie jednym z wielu którzy „przyszli i poszli” Obserwujemy! Zapowiada się naprawdę dobrze.

Skomentuj NYKnicks Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj