Podczas meczu Brooklyn Nets z New York Knicks, doszło do bardzo interesującej wymiany zdań, w trakcie której Richard Jefferson przyznał się, dlaczego zakończył karierę, mimo że na stole leżała dla niego oferta.

Richard Jefferson po zakończeniu kariery postanowił obrać sprawdzoną dla emerytowanych koszykarzy drogę. Został ekspertem telewizyjnym Brooklyn Nets. Z organizacją wiele go łączy, bo w jej barwach starał się swego czasu podbić wschodnią konferencję. Ta sztuka się nie udała, ale mistrzostwo ostatecznie zdobył, gdy grał w Cleveland Cavaliers u boku LeBrona Jamesa.

Poprzedniej nocy R-Jeff komentował spotkanie NetsówNew York Knicks w Madison Square Garden. W pewnym momencie temat zszedł na kwestie zakończenia przez zawodnika kariery i ten był bezlitosny dla Knicks. – Jeśli ktokolwiek kwestionuje moją lojalność wobec Nets, chciałbym Was poinformować, że odmówiłem gry dla Knicks – zaczyna Jefferson.

– [Knicks] byli jedynym zespołem, który zaoferował mi miejsce w rotacji. Wtedy właśnie zdecydowałem, że odejdę na emeryturę. Wolałem zakończyć karierę niż wybrać tę opcję – dodaje Jefferson. Cios prosto w szczękę zarządu Knicks, który najwyraźniej nie przekonał weterana swoją wizją i wiarygodnością. Jefferson rozegrał w karierze 1181 spotkań notując średnio 12,6 punktu, 4 zbiórki i 2 asysty.

NBA: Mavericks ustalili cel i Luka Doncić nie chce niczego zmieniać









1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj