Jak można zrezygnować z ponad 21 milionów dolarów? Według Chrisa Haynesa, dziennikarza ESPN, Paul Millsap latem stanie się wolnym agentem. Oznaczać to będzie, że zrezygnuje z ostatniego roku kontraktu, który zagwarantowałby mu ponad 21 miliona dolarów. Dlaczego jest gotowy to zrobić i czy to oznacza jego transfer przed końcem okienka transferowego?

To czwarty sezon Millsapa w Hawks. Uznawany jest za jednego z najwszechstronniejszych skrzydłowych, który mimo tylko 203 centymetrów wzrostu gra blisko kosza. W barwach drużyny ze stanu Georgia przez te lata notuje średnio 17,3 punktu, 8,4 zbiórki i 3,2 asysty. Po sezonie 2015/16 pierwszy raz w karierze wybrano go do drugiej piątki najlepszych defensorów.

Millsap zagrał w trzech ostatnich Meczach Gwiazd po tym jak po siedmiu latach spędzonych w Utah Jazz zdecydował się na przeprowadzkę do Atlanty.

Latem 2015 roku podpisał trzyletnią umowę na około 60 milionów dolarów. Okazuje się jednak, że nie skorzysta z możliwości zarobku całej tej kwoty. Coraz głośniej mówi się, że zrezygnuje z 21 milionów za przyszły rok, aby latem podpisać nową, wieloletnią umowę. Niekoniecznie z Hawks.

Kumple odeszli, czas na zmianę

Żeby zrozumieć motywację skrzydłowego Jastrzębi trzeba wrócić do sezonu 2014/15. Hawks wygrali wtedy 60 z 82 meczów, najwięcej na Wschodzie (aż siedem więcej od Cavaliers) i awansowali aż do finału Konferencji. Wtedy obok Millsapa kluczowymi graczami Atlanty byli Al Horford, Jeff Teague, DeMarre Carroll i Kyle Korver.

Latem 2015 roku Carroll skuszony ogromnymi pieniędzmi (60mln. za cztery lata) odszedł do Toronto Raptors. W te wakacje Al Horford wybrał Boston Celtics, a Jeff Teague Indianę Pacers.

Ze starego składu został więc Korver, który w marcu skończy 36 lat. Miewa przebłyski, wciąż trafia z niesamowitych pozycji, ale jednak widać po jego grze, że ustępuje już młodszym rywalom.

Millsap w lutym obchodzić będzie 32 urodziny i to może być dla niego ostatnia szansa na podpisanie wielomilionowej umowy. Najważniejsze jest dla niego zdobycie mistrzostwa i gra w poukładanej drużynie z partnerami na których może polegać. Latem Horforda zastąpił Dwight Howard, a pierwszą jedynką został Dennis Schroder.

Gołym okiem widać, że dla Millsapa tak zbudowana drużyna daleka jest od ideału. Howard notuje średnio double-double, ale ma specyficzny charakter i trudno na nim polegać na boisku. Grę Jastrzębi prowadzi 23-letni Schroder, który bardzo dużo kozłuje, przetrzymuje piłkę, gra indywidualnie, notuje dużo strat. Często podejmuje niewłaściwe, niedobre dla drużyny decyzje.

Warto też wspomnieć, że w 2015 roku Generalnym Menedżerem Hawks został Wes Wilcox. Młody, ambitny, ale trudny we współpracy. Możliwe, że jego zachowanie i decyzje nie wpływają pozytywnie na budowanie dobrej atmosfery w drużynie.

Wyprzedzić ruch gracza i nie stracić

Latem Hawks stracili Horforda i nie chcą znów popełnić tego samego błędu, kiedy pozwolili zawodnikowi wejść na rynek wolnych graczy i podpisać umowę z innym klubem. Jeśli Millsap chce odejść, to najlepiej będzie uzyskać za niego kogoś wartościowego i to jeszcze przed końcem okienka transferowego (23 lutego).

Atlanta gotowa jest podobno oddać dwóch innych weteranów – Kyle’a Korvera i świetnego obrońcę Thabo Sefoloshę. Im też kończą się latem kontrakty.

Podobno już latem blisko było transferu Millsapa do Denver Nuggets w zamian za Kennetha Farieda i kilka wyborów w drafcie. Nuggets mają obecnie wyrównany skład, ale brakuje im gwiazdy wokół, której mogliby oprzeć drużynę. Dlatego tak bardzo chcieli przekonać do siebie latem Dwyane’a Wade’a.

Według stacji ESPN inną drużyną zainteresowaną pozyskaniem MillsapaToronto Raptors. Z nim w składzie mogliby naprawdę zagrozić Cleveland Cavaliers na Wschodzie.

Drużyna, która pozyska w lutym Millsapa musi mieć jednak świadomość, że zawodnik latem znajdzie się na rynku wolnych graczy i wcale nie będzie musiał z nimi przedłużyć umowy. Takie transfery są zawsze ryzykowne. Pozwalają jednak zespołom pozbyć się zawodników, którzy w danym klubie się nie sprawdzili.

NBA: Rajon Rondo postawił sprawę jasno