Takiego obrotu sprawy należało się spodziewać. DeMar DeRozan oficjalnie poinformował zarząd Toronto Raptors, że nie podejmie opcji zawodnika na najbliższy sezon i zostanie on niezastrzeżonym wolnym agentem.


Po najlepszym w karierze sezonie, w którym DeMar DeRozan doprowadził Toronto Raptors do Finałów konferencji i zagrał w meczu gwiazd NBA, gwiazdor Dinozaurów tak, jak zakładano, odstąpił od opcji zawodnika w swoim kontrakcie i zostanie on teraz niezastrzeżonym wolnym agentem.

DeMar mógł za najbliższe rozgrywki zarobić 9,5 miliona dolarów, dlatego nic dziwnego, że jedna z gwiazd ligi będzie teraz szukać znaczącej podwyżki. Mówi się, że biorąc pod uwagę wyższy próg salary-cap, DeRozan za następny sezon może dostać już nawet 25-29 milionów dolarów. Pytanie tylko, w którym zespole?

Dla Raptors zatrzymanie DeRozana jest priorytetem, czego nie ukrywał GM zespołu, Masai Ujiri. Sytuacja finansowa ekipy z Kanady jest jednak na tyle napięta, że podpisanie DeMara na maksymalnym kontrakcie znacząco uszczupli dalsze możliwości na rynku tego zespołu. Zawodnik przyznawał w wywiadach, że jest lojalny tej drużynie, jednak nie wiadomo czy taka deklaracja obejmuje przyjęcie mniejszej liczby dolarów.

Bardzo mocno zainteresowani usługami DeRozana są Los Angeles Lakers, którzy po odejściu Kobego Bryanta mają teraz sporą lukę na pozycji numer 2. LA to rodzinne rejony DeMara i powinniśmy się spodziewać, że Jeziorowcy zaoferują temu graczowi maksymalną umowę. Na tym jednak, propozycje dla zawodnika na pewno się nie skończą.

Podpisywanie wolnych agentów jest możliwe od 7. lipca.

NBA: Celtics ruszają po Duranta?


Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Andre
Andre
14 czerwca 2016 15:07

Jeżeli LAL myślą o budowaniu mistrzowskiej ekipy i powrocie do elity, to powinni odpuścić. To nie jest gracz tego kalibru, na zachodzie zginie, a tacy goście jak Lilard, Thompson czy nawet Harden będą go regularnie niszczyć.

bigW
bigW
14 czerwca 2016 18:02

Zgadzam sie Demar to moze i „star” ale nie franchise player bez sensu byloby budowanie wokół niego topowej drużyny. Niech zostanie w Toronto z Lowrym przynajmniej chłopaki pograja w Play off