DeMar DeRozan rozgrywa prawdopodobnie najlepszy sezon w swojej wieloletniej karierze. Skrzydłowy Chicago Bulls wymieniany jest w gronie kandydatów do statuetki MVP, a jego zespół wyrasta na jednego z faworytów do zwycięstwa konferencji wschodniej. To jednak nie jedyne rzeczy, za które należy wyróżnić 32-latka.

Minionej nocy Chicago Bulls pokonali San Antonio Spurs i odnieśli tym samym czwarte z rzędu zwycięstwo, które umocniło ich na 2. pozycji w tabeli konferencji wschodniej. Byki z bilansem 37-21 mają tyle samo zwycięstw co Miami Heat, ale zespół z Florydy przegrał o jeden mecz mniej.

Kluczową rolę w sukcesie Bulls odgrywa DeMar DeRozan, dla którego jest to najprawdopodobniej najlepszy sezon w karierze. Po wczorajszym występie skrzydłowy Byków notuje średnio 27,9 punktu, 5,2 zbiórki oraz 5,1 asysty na mecz, trafiając 51,5% wszystkich rzutów z gry.

Popisy DeRozana imponują jeszcze bardziej, kiedy pod uwagę weźmiemy fakt, że nie oddaje on nawet dwóch trójek na mecz. Średnia rzutów zza łuku w tym sezonie w jego wykonaniu to jedynie 1,8 (0,6 celnych). Zgodnie z danymi StatMuse 27,9 „oczka” DeRozana to największa zdobycz punktowa przy mniej niż dwóch próbach za trzy od czasów Michaela Jordana. W swoim ostatnim sezonie w barwach Bulls MJ zdobywał średnio 28,7 punktu, oddając tylko 1,5 trójki na mecz (średnio 0,4 trafionych).

Co ciekawe, DeRozan tylko dwa razy w swojej karierze oddawał średnio ponad dwie trójki na mecz przez cały sezon. Pierwszy taki przypadek (2,7 3PA) miał miejsce podczas rozgrywek 2013/14, kiedy to jeszcze jako zawodnik Toronto Raptors doczekał się pierwszej nominacji do Meczu Gwiazd, zdobywając 22,7 punktu na mecz. Drugi tego typu wyczyn (3,6 3PA) to już sezon 2017/18, również w barwach Raptors. Wówczas zdobywał średnio 23 oczka.

To jednak niejedyne osiągnięcie DeRozana, na które warto zwrócić uwagę. Minionej nocy 32-latek zdobył 40 punktów i stał się tym samym pierwszym zawodnikiem Chicago Bulls od Michaela Jordana, który w sześciu kolejnych spotkaniach zdobył co najmniej 35 punktów. Od szóstego lutego skrzydłowy notuje średnio 38,7 punktu, 5,7 zbiórki oraz 5,5 asysty na mecz, a wspomniana seria prezentuje się następująco:

  • vs Philadelphia 76ers – 45 punktów, 9 zbiórek, 7 asyst
  • vs Phoenix Suns – 38 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty
  • @ Charlotte Hornets – 36 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty
  • vs Minnesota Timberwolves – 35 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst
  • vs Oklahoma City Thunder – 38 punktów, 6 zbiórek, 5 asyst
  • vs San Antonio Spurs – 40 punktów, 3 zbiórki, 7 asyst




4 KOMENTARZE

  1. Jak ta gra na półdystansie pięknie wygląda… poetry in motion jak mawiają jankesi. Szkoda, że „księgowi” NBA uznają ją dziś za nieopłacalną. No właśnie, ciekawe czy jak się gra na takim levelu jak DD, czy (zdrowy) Kawhi to już można z półdystansu, czy dalej cyferki mówią, że należy siepać tróje…

  2. sto lat temu niejaki Charles Oakley też lubił ciepnąć z 5-6 metrów i zawsze się zastanawiałem dlaczego nie zrobi tego kroku czy dwóch do tyłu i nie rzuci za 3, widocznie niektórzy nie lubią 😉 a DeRozan gdyby nie Embiid to dla mnie nr1 w wyścigu po MVP

  3. Ile w nim Jordana to zobaczmy w play off bo dopiero ta faza rozgrywek weryfikuje zawodników.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj