DeMar DeRozan tego lata zmienił pracodawcę i związał się na dłużej z Chicago Bulls. Mimo że przenosiny skrzydłowego były jednym z głośniejszych ruchów off-season, wybór zawodnika mógł okazać się prawdziwym hitem. Niewiele brakowało, a trafiłby on do jednego z faworytów zbliżających się rozgrywek.


Posiadający nadal status gwiazdorski, a wchodzący już powoli w wiek weterana DeMar DeRozan był łakomym kąskiem na rynku tego lata. Trudno się więc dziwić, że o jego względy zabiegało wiele klasowych drużyn, w tym byli mistrzowie NBA Los Angeles Lakers. Jak ujawnił koszykarz, wraz z Jeziorowcami był niezwykle blisko sfinalizowania wiążącej umowy.

Były świetne, szczerze mówiąc — przyznał DeRozan. – Staraliśmy się, aby to zadziałało. Mieliśmy kilka rozmów z Bronem. Próbowaliśmy, żeby wszystko się udało. Jednak po prostu nie zadziałało. Wiesz, jak to jest w biznesie. Jedna rzecz może po prostu zmienić całą dynamikę i wszystko, ale to była cholernie dobra okazja, którą próbowaliśmy zrealizować. Byłbym szczęśliwy móc wrócić do LA, ale niektóre rzeczy po prostu nie wypaliły. Zawsze jednak fajnie jest po prostu mieć taką okazję. – dodał.

Na przeszkodzie przenosin DeRozana do LA stanęły z pewnością pieniądze, a właściwie ich brak w portfelu Lakers. W najbliższym sezonie w barwach Chicago Bulls zarobi 26 milionów dolarów, co oznacza, że aby piękny sen o dołączeniu do Jeziorowców stał się faktem, zawodnik musiałby nawet ponad czterokrotnie zejść ze swojej ceny, a i to mogłoby okazać się zbyt obciążający zabieg dla finansów 17-krotnych mistrzów NBA.

DeRozan tymczasem rozpocznie swój 12. sezon w najlepszej koszykarskiej lidze świata. W zeszłych rozgrywkach w barwach San Antonio Spurs notował średnio 21.6 punktów, 4.2 zbiórek oraz 6.9 asyst na spotkanie, rzucając ze 49.5% skutecznością z gry. Dodajmy do tego, że kampania 2020-21 była dla niego już ósmą z rzędu ze średnią zdobyczy na poziomie ponad 20 „oczek”.





3 KOMENTARZE

  1. Dzięki salary cup na szczęście nie można tworzyć kolejnych dream teamów kosztem biedniejszych klubów. Co nie zadziałało? Sama możliwość gry z LBJ chyba DeRozan’owi nie wystarczy…

  2. czyli w LAL zarobiłby pewnie max z 5 mln/sezon….drobniaki, przecież musi mieć coś do garnka włożyć 😉
    a do tej pory wiadomo że zarabiał bardzo mizernie 😉 miałby szansę na pierścień ale kaska ważniejsza

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here