Los Angeles Lakers przegrali poprzedniej nocy z Denver Nuggets i oddalili się od turnieju play-in. Powrót do czołowej dziesiątki tabeli zachodniej konferencji może okaza się zadaniem nie do wykonania. Na domiar złego Anthony Davis znów ma problem ze stopą. 

Osamotniony lider składu rozegrał bardzo dobrą pierwszą kwartę. Nie mógł liczyć na pomoc LeBrona Jamesa, który z powodu kontuzji kostka opuścił spotkanie. Zatem Anthony Davis wiedział, że wiele w tym meczu spoczywa na jego barkach. Niestety na pewnym etapie zaczął wysyłać sygnały sugerujące, że ponownie ma problem ze stopą, przez którą stracił ostatnie tygodnie rywalizacji. Czy to powód do zmartwień? 

Już pod koniec pierwszej kwarty Davis schodził na ławkę rezerwowych mając na twarzy grymas bólu. Gołym okiem było widać, że odczuwa pewien dyskomfort, który może mu skutecznie utrudnić rywalizacje na dalszym etapie. Pozostał na ławce do końca pierwszej części, ale wrócił na parkiet na początku drugiej. To może jednak oznaczać, że AD dostał zielone światło do gry pomimo faktu, że jego stopa nie była w pełni wyleczona. 

Los Angeles Lakers w desperackich próbach ratowania sezonu ryzykowaliby zdrowiem tak ważnego zawodnika w kontekście przyszłości? Trudno w to uwierzyć, ale gdy tylko zwiększyła się dla AD intensywność, ten znowu poczuł ból, co jest bardzo niepokojące. Niektórzy wskazują, że Davis poczuł ból, gdy skończył akcję faulowany przez Nikolę Jokicia. Schodząc na ławkę rezerwowych kręcił głową, a gdy usiadł natychmiast zdjął prawy but. 

Mecz jednak dokończył, więc może to niepotrzebny alarm. W LA muszą się jednak poważnie zastanowić, czy to nie czas, by wywiesić białą flagę i zorientować swoje siły na kolejnych rozgrywkach. AD w meczu z Denver Nuggets spędził na parkiecie 35 minut i zanotował 28 punktów, 9 zbiórek, 8 asyst, 2 przechwyty oraz 3 bloki. Po tej porażce LAL są dwa mecze za 10. San Antonio Spurs. Do końca sezonu pozostały im cztery mecze.  






7 KOMENTARZE

  1. Bo on jest zaleczony, a nie wyleczony. Kolejny stracony dla niego sezon. Pytanie jakim cudem Lakers będą chcieli się przebudować mając AD (którego nikt nie wymieni za innego allstara), RW (który gaśnie w oczach), starszyznę na minimalnych kontraktach i nielicznych młodych którzy są nieopierzeni i nie wiedzą co mają grać?

    • Mimo wszystko chyba RW ma najwięcej w sobie życia. Zastanawiam się co by było gdyby jakiś trener ustawił RW na jakieś konkretne zadania. On nadal dobrze zbiera, podaje. Ogarnąć go tak aby nie robił strat.
      Tyle że nie ma z kim grać, więc sam szarpie grę.
      Lakers potrzebują psychologa aby podnieść morale w grze. Aby taki szklany AD nie robił piruetów w powietrzu bo sobie coś zrobi.

  2. Matko co za łamaga i ten gość kosztuje Lakers 40 baniek rocznie. Pelikany zrobiły złoty interes i nauczeni doświadczeniem to samo powinni zrobić z Zionem. Pozbyć się łamagi zanim utkną z gigantycznym kontaktem kolejnego połamańca.

  3. Zmiana sztabu szkoleniowego poszukanie dobrego obrońcy, co do AD ja bym zostawił go jeszcze jeden sezon bo potencjał ma duży.

    • Tylko, że z każdym rokiem mniejszy ten potencjał. Ciało potrzebuje więcej na regeneracje, a dla tak kruchego zawodnika to może być koszmar. Pełnego sezonu to on już nie zagra nigdy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj