Portland Trail Blazers starają się ustabilizować swoją pozycję w czołówce zachodniej konferencji. Problem polega na tym, że z gry wypada Damian Lillard. Po jednej absencji, przyszła kolejna wynikająca z kontuzji mięśnia. W Oregonie dmuchają na zimne, więc Dame będzie odpoczywał tyle, ile będzie potrzebował.

Po ostatnich rozczarowujących sezonach, w Portland przeprowadzili szybką przebudowę i notują dobry początek sezonu 2022/23. Podopieczni Chaunceya Billupsa z bilansem 10-6 zajmują 3. miejsce w tabeli zachodniej konferencji. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że rywalizacja jest zacięta i różnice pomiędzy zespołami są małe. Dlatego każda gorsza seria spotkań może powodować spadek o kilka pozycji. Przed Portland Trail Blazers ważny moment, bo zmuszeni są grać bez swojego lidera. 

Zespół poinformował, że Lillard doznał naciągnięcia mięśnia płaszczkowatego w lewej nodze. Jest to naciągnięcie pierwszego stopnia, więc problem nie jest bardzo poważny. Mimo to Dame musi zejść z obciążeń i według prognoz zespołu, będzie pauzował około tygodnia lub dwóch. Kontuzji zawodnik miał doznać w spotkaniu z Utah Jazz. W trzeciej kwarcie podczas rzutu z wyskoku poczuł skurcz. Wcześniej w tym sezonie Lillard stracił cztery mecze z powodu naciągnięcia mięśnia łydki. 

Przypomnijmy, że nadal dla Blazers nie zadebiutował sprowadzony latem Gary Payton II, który ma odegrać bardzo ważną rolę, zwłaszcza w kontekście wzmocnienia defensywy. Brak Paytona i Lillarda oznacza, że więcej obowiązków spadnie na Shaedona Sharpe’a – ambitnego pierwszoroczniaka, który notuje dobry start swojej przygody z profesjonalną koszykówką. Damian Lillard w 11 rozegranych meczach notował 26,3 punktu, 4,3 zbiórki i 7 asyst trafiając 42,2 FG% oraz 33,3 3PT%. 

Przed zespołem z Oregonu seria wymagających wyjazdowych spotkań. Zmierzą się kolejno z Milwaukee Bucks, Cleveland Cavaliers, New York Knicks oraz Brooklyn Nets