Ostatnie doniesienia na temat aktualnego stanu zdrowia Klaya Thompsona napawają dużym optymizmem. Proces rehabilitacji po zerwaniu ścięgna Achillesa wkracza w decydującą fazę. Pod wrażeniem postępów gwiazdowa Wojowników jest Steve Kerr, który pozytywnymi odczuciami postanowił podzielić się z dziennikarzami.



Szkoleniowiec Golden State Warriors na temat swojego podopiecznego wypowiedział się na antenie stacji ABC 7. Płynący z jego słów optymizm z pewnością ucieszy kibiców Dubs. Będący poza gra od czasu finałów z Raptors (2019 rok) Thompson robi stałe postępy w rehabilitacji, a jego powrót na parkiety NBA zbliża się wielkimi krokami.

„Kiedy jakieś trzy tygodnie temu Klay zaczął biegać, światełko w tunelu w końcu się pojawiło. Od tamtego czasu widać dużą zmianę w jego samopoczuciu. Wrócił jego optymizm i chęć bycia częścią grupy. Te ostatnie tygodnie były świetne, włożył w nie bardzo dużo pracy”.

Steve Kerr przyznał, że Klay musiał odbyć bardzo trudną podróż, aby dotrzeć do miejsca, w którym znajduje się obecnie. Chociaż wciąż nie wiadomo, czy zdąży na początku sezonu 2021/22, trener Warriors jest po prostu szczęśliwy, że w końcu widzi go zdrowego i sprawnego.

„Pierwsze miesiące po kontuzji Achillesa są czasem bardzo żmudnym. Progres następuje bardzo wolno. To dla mnie naprawdę bardzo ekscytujące, że mogę go teraz widzieć ćwiczącego na parkiecie” – z entuzjazmem opowiada Kerr.

Panuje przekonanie, że powrót Thompsona do gry nastąpi zgodnie z harmonogramem. Należy jednak przypuszczać, że sztab Warriors będzie ostrożnie zarządzał jego minutami. Długo wyczekiwany powrót Thompsona będzie dla całego środowiska DubNation wielkim wydarzeniem. Po dwóch latach przerwy Splash Brothers ponownie połączą siły.

Na powrót Klaya czeka z pewnością cała liga. Takiego zawodnika aż chce się oglądać.







3 KOMENTARZE

  1. No ciekawe w jakiej formie wróci i przede wszystkim gdzie dla niego będzie „sufit” – czy kontuzje go tak wyniszczyły, że najlepszą wersję Klaya już widzieliśmy, czy też zdrowie było łaskawe i wciąż jest miejsce na rozwój.

    Dwa lata praktycznie bez gry, dwie bodaj najgorsze kontuzje, jakie grający w koszykówkę może mieć – nie licząc jakichś naprawdę drastycznych wypadków jak nogi Paula George’a lub Jusufa Nurkica czy kolano Shauna Livingstone’a – łatwo mu nie będzie.

    • George wrócił w wielkim stylu, w zasadzie nie widać różnicy przed kontuzją ale historia zna przypadki że gracze nie wracali do dyspozycji sprzed kontuzji – G.Hill po kontuzjach grał dobrze a czasem nawet b.dobrze w Suns ale nie wybitnie jak wcześniej w Pistons, Penny to już był cień zawodnika sprzed kontuzji, nawet Rose pomimo że w ostatnich 2 sezonach przypomniał się kibicom to już nie jest ten dynamit z czasów Bulls…..zobaczymy jak będzie z Klayem

    • Klay to shooter i taki nadal będzie… kontuzje tego na pewno nie zmieniły. Gorzej z obroną. Był świetnym obrońcą i coś czuję, że na tym polu stracił chyba najwięcej. Po bronionej stronie parkietu z pewnością będzie bardziej pasywny, tak jak KD, który w obronie nie gra już tego co wcześniej. Reasumując wieszcze ogień w ataku i problemy w defensywie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here