W Miami nie ukrywali swojego zadowolenia z postawy Diona Waitersa, który do tej pory miał duże problemy z potwierdzeniem swojej wartości. Cechą określającą grę zawodnika była nieregularność, ale gdy trafił do Miami, wyrósł na jedną z kluczowych postaci pogoni Heat za play-offami w drugiej połowie rozgrywek.


W lepsze dni Dion Waiters potrafi być ofensywnym zabójcą i defensywnym stoperem. Wychodzi z ławki i dostarcza energię, z jaką przeciwnik nie potrafi sobie poradzić. Były też gorsze dni, kiedy zbyt duża pewność siebie zawodnika przekładała się na jego forsowanie gry i oddawanie rzutów z nieprzygotowanych pozycji. Miami Heat w zasadzie nie mieli nic do stracenia. Latem 2016 zespół dogadał się z zawodnikiem w sprawie 2-letniego kontraktu za 6 milionów dolarów z opcją zawodnika na sezon 2017/2018.

Dla obu stron to była dobra umowa gwarantująca pewien margines. 25-letni Waiters ostatecznie zaprezentował się z naprawdę dobrej strony. Rozegrał najlepsze rozgrywki w karierze będąc w formie, w jakiej jeszcze go nie widziano. Wobec tego gracz zrezygnował z 3,2 milionów dolarów, jakie miał w opcji na kolejny sezon i wraz z początkiem lipca będzie niezastrzeżonym wolnym agentem. Ekipa z Miami chce go zatrzymać, Waiters także skłania się ku pozostaniu. Do ustalenia pozostaje umowa.

To najtrudniejsza część. Jeżeli Heat nie przedstawią Waitersowi kontraktu, który zaspokoi jego finansowe ambicje, Dion może zaoferować swoje usługi konkurencji, sprawdzając na ile wyceniają go inni generalni menadżerowie. W kuluarach mówi się o kwotach w okolicy 8/10 milionów dolarów rocznie, może nawet więcej. Heat spróbują zmieścić go w swojej rotacji obok wybranego w drafcie Justisa Winslowa, którego minuty Waiters przejął w tej znakomitej dla drużyny z South Beach drugiej połowie sezonu.

Podczas 41 meczów osiągnęli bilans 30-11, a Waiters był nie tylko jedną z głównych ofensywnych broni w arsenale Erika Spoelstry, dostarczał także dużo przydatnej energii w defensywie. Zatem wychowanek Syracuse ma sporo argumentów, którymi może grać na rynku wolnych agentów. Sezon 2016/2017 skończył notując na swoje konto średnio 15,8 punktu, 3,3 zbiórki, 4,3 asysty trafiając bardzo przyzwoite jak na jego rozchwiany strzelecki instynkt 42,4 FG% oraz 39,5 3PT%.

Video: 70 lat finałów NBA



Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
jestem przed swoim prime
jestem przed swoim prime
3 czerwca 2017 15:20

Gral kiedyś z Królem w CAVS, ale nie sprawdził się. Zapowiadał się na niezłego grajka, a tymczasem okazał się jedynie przeciętny. Król nie chce go do Cavs, ale pewnie jakieś kluby się zgłoszą z ofertą ok 10 mln za sezon. Ale skoro Król go kiedyś odrzucił to nic z niego nie bedzie. Król się nie myli.

Michal
Michal
3 czerwca 2017 16:56

Hahahaha

Eros
Eros
4 czerwca 2017 13:57

Gościu ale jesteś męczący z tym lebronem

Boomba
Boomba
4 czerwca 2017 11:50

Żeby nie było z nim tak że Heat zainwestują a on spokojnie sobie wróci do swojej nieregularności, mam co do tego bardzo duże obawy

moscu
moscu
5 czerwca 2017 11:57

No to teraz Riley będzie mógł dać mu maxa – a co tam. Jak pogrążyć zespół na przyszłość to z przytupem !