Po ostatniej wymianie pomiędzy Pistons, a Jazz w której „Tłoki” pozyskały Bojana Bogdanovica rozgorzała dyskusja na temat ich szans – celów w zbliżającym się sezonie. Czy drużyna z Detroit po trzech latach nieobecności powróci do play-off już w tym sezonie?

Bojan Bogdanovic to nowy nabytek Detroit Pistons, zawodnik pozyskany z Utah Jazz nie kosztował zbyt wiele. „Tłoki” nie musiały do tej transakcji dołożyć żadnego wyboru w drafcie, gdyż drużyna z Salt Lake City miała w całej wymianie trochę inny interes. Mianowicie zależało im na zejściu poniżej podatku od luksusu i oczywiście udało się to. Pistons wykorzystali tę sytuację i pozyskali doświadczonego zawodnika do swojej rotacji, który zapewni im rozciągnięcie gry i zwiększy ich siłę rażenia, jeżeli chodzi o rzuty za trzy punkty.

W studio ESPN padło pytanie, czy Pistons w zbliżającym się sezonie będą drużyną na poziomie play-off. Szybko odpowiedzi udzielił Jalen Rose, który nie kryje, że kibicuje drużynie ze swojego rodzinnego miasta:

– Rozmawiamy o play-off. Kolejny rok wspaniale będzie oglądać Cade Cunnighama, Jaden Ivy jako backourt. Zdradzę wam sekret Pistons, obrali najlepszy kurs, będziemy to widzieć w fizycznej grze w defensywie… Pistons mają na obwodzie dwóch przyszłych All Star Cade Cunnigham i Jaden Ivey.

Rose wierzy w drużynę z Detroit, chociaż trzeba pamiętać o jego braku obiektywizmu w tym przypadku.

Richard Jefferson, który podchodzi do całej sprawy znacznie spokojniej:

– Wyglądają nieźle… Ale nie mają zbyt dużo doświadczenia i nie wiem, czy znajdą się w play-off.

Jeżeli mowa o doświadczeniu te zagwarantować ma im właśnie Bojan Bogdanovic, który w ostatnim sezonie rozegrał 69 meczów. Notował w nich średnio 18,1 punktu, 4,3 zbiórki, 3,4 asysty na mecz, oraz trafiał średnio 2,6 rzutów za trzy w każdym spotkaniu przy oddawanych prawie 7 próbach. Nie był to co prawda najlepszy sezon w karierze Chorwata, ale mimo to jego liczby napawają optymizmem i wnosi on do drużyny z Detroit, to czego im najbardziej brakuje, czyli doświadczenie. Będzie to jego 10 sezon na parkietach NBA w dotychczasowych 9, które rozegrał pojawiał się na parkiecie 603 razy i trafił w sumie 1233 rzuty za 3.

Dyskutować można jeszcze o tym, jak będzie wyglądać rola Bojana. Czy będzie on starterem, czy graczem z ławki? Tego oficjalnie jeszcze nie wiadomo, ale wielu stawia Chorwata jako startera na pozycji silnego skrzydłowego, jest też druga opcja, w której Bogdanovic będzie graczem wchodzącym z ławki. W takiej roli miałby na pewno szansę powalczyć o nagrodę dla rezerwowego sezonu. Przekonamy się o tym wszystkim już niedługo, bo 05.10.2022 Pistons zmierzą się w meczu przedsezonowym z New York Knicks.








6 KOMENTARZE

  1. Życzę Pistons jak najlepiej, pomimo że jako fan LA jest we mnie lekka zwada za Finały 2004 🙂
    Detroit złożyli ciekawie wyglądający kolektyw młodzieży z dozą wsparcia doświadczonych ligowców (Bojan + zdrowy Kemba) . Cade Cunningham w debiutanckim sezonie pokazywał, że ma potencjał na naprawdę wielkie granie. Saddiq Bey, Isaiah Stewart, Marvin Bagley coraz bardziej wpasują się w ramy NBA. Do tego dołącza świeży narybek w postaci Jadena Iveya, Jalena Durena, którzy wysokich miejsc w drafcie raczej nie wylosowali w płatkach. Chciałbym, żeby w moich Lakers ktoś tak pomyślał o budowaniu składu z widokiem na przyszłość, jak próbują to robić w Detroit. Oby Pistons się powiodło! 😉

  2. zawsze mnie śmiech ogarnia na przewidywania że ktoś będzie all-starem a nie zagrał nawet 1 meczu w NBA 😉 proponuje prześledzić 1 rundy draftu z ostatnich 10 lat, mnóstwo gości z pierwszej 20 draftu w ogóle nie ma już w lidze i to samo może być z Iveyem, kiedyś ktoś mówił że S.Johnson i Winslow to przyszłe gwiazdy…

  3. Nie będą i nawet chyba im na tym nie zależy. Oni dopiero się wykluwają. Mają zbierać grajków. A o tym, żeby nabroili w przeciągu paru lat to chyba można zapomnieć. Ten klub dopiero musi się wyłonić z koszykarskiego niebytu. Jeśli wytrzymają i zostaną dobrze poprowadzeni- mają szansę się przebić,
    ale jeśli Cade po 2-3 sezonach obwieści, że jak mu nie podadzą misia na tacy, to odchodzi- to nara wielkie plany… Każdy dzieciak chce zdobyć mistrzostwo będąc gwiazdą. Żaden nie chce ponosić odpowiedzialności. Jak ciężką pracą wygra zespół- to ja wygrałem. Jak przegramy- znaczy, że nie miałem wsparcia, it’s disrespectful for me and my homies, see ya…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj