Na rynku wolnych agentów większość znaczących nazwisk decyzję o swojej przyszłości podjęła już w pierwszych dniach lipca. Na nową drużynę wciąż czeka jednak DeMarcus Cousins. Ostatnie plotki łączą go z drużyną San Antonio Spurs.

DeMarcus Cousins z pewnością inaczej wyobrażał sobie trwającą obecnie przerwę między sezonami. Podpisując niski kontrakt z Golden State Warriors miał on w poprzednim sezonie zdobyć mistrzowski pierścień oraz odbudować swoją pozycję jako czołowego centra w lidze, tym samym zapracowując na maksymalny kontrakt. W rzeczywistości jednak, ze względu na problemy ze zdrowiem, nie miał aż tak wielu okazji do wykazania się, a jego drużyna przegrała w Finale NBA z Toronto Raptors. Mimo to, w 30 spotkaniach poprzedniego sezonu notował na mecz średnio 16,3 punktu oraz 8,2 zbiórki.

28-letni center był tego lata łączony z wieloma drużynami. Z biegiem czasu wszystkie z nich wypełniały swoją lukę pod koszem kimś innym. Boston Celtics zakontraktowali Enesa Kantera, w Dallas Mavericks w przyszłym sezonie zagra Boban Marjanovic, do Warriors wraca Kevin Looney, a jako wolny agent dodany został Willie Cauley-Stein. Na rynku zostało niewiele drużyn, które aktywnie szukają podkoszowego.

Shams Charania z The Athletic donosi jednak, że zainteresowani CousinsemSan Antonio Spurs. Sam zawodnik jest obecnie namawiany na dołączenie do Spurs przez swojego dobrego kolegę – DeMara Derozana, z którym grał razem na Mistrzostwach Świata w 2014 roku oraz na Igrzyskach Olimpijskich w 2016 roku. Po poprzednim sezonie trener Steve Kerr, będący blisko ze szkoleniowcem SpursGreggiem Popovichem, wypowiadał się o Cousinsie w superlatywach.

San Antonio Spurs poprzedni sezon zakończyli na siódmym miejscu w Konferencji Zachodniej. W pierwszej rundzie playoffów przegrali po siedmiu spotkaniach z Denver Nuggets. Był to jednak dla nich zaskakująco dobry sezon, biorąc pod uwagę kontuzję Dejounte Murray’a, odejście Kawhi Leonarda oraz emeryturę Manu Ginobiliego. Przed nadchodzącym sezonem wzmocnili się podpisując kontrakt z atletycznym skrzydłowym DeMarre’m Carrollem, a młody trzon zespołu powinien zrobić kolejny krok w przód. DeMarcus Cousins mógłby wzmocniś Spurs pod koszem – obecnie w ich składzie jest tylko dwóch centrów: LaMarcus Aldridge, który większość kariery rozegrał jako silny skrzydłowy oraz młody i niedoświadczony jeszcze Jakub Poeltl.

Czy Cousins podpisze kontrakt ze Spurs? Sprawa powinna się wyjaśnić w najbliższych dniach. W grze o 4-krotnego All-Stara są też Los Angeles Lakers. Pewne jest jedno – w nadchodzącym sezonie, tak jak w poprzednim, DeMarcus Cousins będzie miał sporo do udowodnienia całej lidze.

O przyszłości Cousinsa mówiliśmy w ostatnim Podcaście PROBASKET.

W oficjalnym sklepie Nike ruszyła nowa wyprzedaż – sprawdźcie.

Wciąż czekamy na decyzję Kawhi Leonardwszystko co wiemy o jego sytuacji napisaliśmy tutaj.

Przypominamy też o naszym specjalnym newsie: Transfery NBA NA ŻYWO!

Podcast PROBASKET 017: Davis w Lakers, Draft NBA i rynek wolnych graczy 2019

NBA: Czy dziś Kawhi Leonard podejmie decyzję?

Transfery NBA – NA ŻYWO! Dzień 4 – czekając na decyzję Leonarda!








12 KOMENTARZE

  1. O! I to jest kierunek! Może nawet z takiego Cousinsa, Gregg wyciśnie prawdziwą wartość. Wystarczy spojrzeć, jak fajnie spożytkował Rudy’ego Gaya.

  2. Pasuje tam doskonale! Już się nie mogę doczekać jak DeMarcus dołączy do DeMar’a oraz DeMarre. Warto wspomnieć że w skłądzie jest jeszcze przecież LaMarcus który może na wieść o tym jaka zacna paka mu się szykuje, zmieni imię na DeMarcus 🙂

  3. Gdyby nie miał kontuzji to byłoby COŚ. Murray-De Rozan – Gay – LMA – Cousins do tego Forbes, White, Caroll, Poetl z ławy to już jakoś wygląda. W tegorocznych PO taki skład zmiótłby Denver.

    • Forbes za Rudego do S5, tak sądzę. Skład wysoki i bardzo silny, z dużym potencjałem w rotacji. Trudno powiedzieć, jak chłopaki teraz będą grać, czy Murray wróci do poprzedniej dyspozycji, ale wygląda na to, że z Cousinsem lub bez niego zapowiada się solidny sezon w ich wykonaniu.

  4. Boogie czeka i jestem prawie pewien, że dołączy do Lakers. Ma jednak dwie opcję i nie chce pochopnie decyzji podjąć. Pierwsza: przychodzi Kawhi i znowu dołącza tylko po to by mieć duże szansę na pierścień, oczywiście za kolejne poświęcenie finansowe. Druga: Kawhi nie podpisuje ale Kuzyn i tak ląduje w LAL, z tym, że za większe pieniądze bo tam wtedy kasy brakować nie będzie a on będzie jednym z najlepszych dostępnych FA. Opcja z SAS to tylko po to, żeby móc się rozwinąć ale pytanie czy jemu się chce? Tu mam wątpliwości.

  5. to byłoby MEGA! u Poppovich’a pewnie by mu tak nie odwalało, a nawet jeśli to Gregg szybko go ustawi 🙂 super!

  6. No właśnie, Eureka! Tego od początku Trade Time nie rozumiem, dlaczego wszyscy chcą zmienić klub ale nie deklarują, że chcą do San Antonio. Przecież jest tam niezła dziura w składzie do załatania i najlepszy trener w NBA. Życzę Popowi pomyślnych negocjacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj