Pozostały dwa dni do końca zimowego okienka transferowego. Rozmowy między generalnymi menadżerami nabrały na intensywności. Ekipy zaczynają także przedstawiać pierwsze oferty. Denver Nuggets odrzucili już propozycję Los Angeles Clippers, którzy byli gotowi oddać drużynie swojego silnego skrzydłowego – Blake’a Griffina.


– Jednak cena, jaką Denver Nuggets musieliby ponieść, aby sprowadzić do siebie Blake’a Griffina była dla drużyny z Kolorado zbyt duża. Według źródeł, Clippers oczekiwali w zamian pakietu złożonego z Danilo Gallinariego, Willa Bartona, Nikoli Jokića oraz Kennetha Farieda. Ze strony Clippers oprócz Griffina do Nuggets miał trafić także Lance Stephenson. Zatem LAC odesłaliby toksyczną dwójkę za pakiet czterech bardzo dobrych zawodników. Tim Connelly powiedział stanowcze nie.

– New York Post sugeruje z kolei, że ekipa Phila Jacksona powinna zastanowić się nad handlowaniem za Pau Gasola z Chicago Bulls. Z uwagi na obecność w rotacji Kristapsa Porzingisa i dobrą w ostatnim czasie grę Robina Lopeza, takie posuniecie wydaje się być niepotrzebne, skoro Knicks nie są gotowi do walki o mistrzostwo, a Gasol latem tego roku trafi na rynek wolnych agentów. Zen Master miałby jednak już teraz skorzystać z pomocy Hiszpana przy wychowywaniu Porzingisa. Mocno naciągana propozycja.

– Phoenix Suns nadal chcą handlować Markieffem Morrisem, ale oczekują za zawodnika znacznie więcej niż wyborów w drafcie jak donosi Adrian Wojnarowski z Yahoo Sports. Niewykluczone, że generalny menadżer Słońc – Ryan McDonough zdecyduje się wytransferować skrzydłowego po sezonie. Morris nadal będzie dysponował 3-letnią umową za 24 miliony dolarów.

– Kilku graczy według Wojnarowskiego zostanie zwolnionych ze swoich umów, jeśli ich drużyny nie znajdą transferu przed dead-linem. Wśród nich Andrea Bargnani z Brooklyn Nets, J.J. Hickson z Denver Nuggets oraz David Lee z Boston Celtics. W przypadku ekipy z Brooklynu niewykluczone jest także handlowanie centrem – Brookiem Lopezem.

– W Ohio są gotowi handlować nie tylko Timofiejem Mozgowem, ale również Imanem Shumpertem. Zespół desperacko szuka dla siebie pomocy na obwód, dlatego celem nr 1 stał się Kyle Korver z Atlanty Hawks. W międzyczasie Sacramento Kings pracują z agentem Bena McLemore’a, który również jest na radarze Cleveland Cavaliers. Umowa McLemore’a gwarantuje mu 4 miliony dolarów za sezon 2016/2017. Z kolei pomocą pod kosz mógłby być dla mistrzów wschodu Kosta Koufos z Sacramento.

Jeżeli natomiast drużyna miałaby handlować Kevinem Lovem, w zamian oczekiwałaby innego nazwiska z półki gracz na poziomie All-Star. Celtics rzekomo oferowali pakiet kilku zawodników oraz wybory w drafcie. Cavs zależy jednak na czymś konkretnym.

– Według źródeł ESPN, Orlando Magic są gotowi handlować nie tylko Tobiasem Harrisem, ale także jedną ze wschodzących gwiazd swojej rotacji, mianowicie – Victorem Oladipo. Wychowanka Indiany oddadzą jednak tylko, gdy druga strona zaoferuje konkretne nazwisko z najwyższej półki. W Orlando rzekomo naciskają na Atlantę Hawks w sprawie Jeffa Teague’a.

Dwight Howard rzekomo postawił konkretne wymagania, co do swojej przyszłości. Jeśli środkowy nie ma kontynuować kariery z Houston Rockets, to chce grać dla Atlanty Hawks albo Miami Heat. Pierwszy wybór centra jest oczywisty, ponieważ wiąże się z grą blisko rodzinnego domu. W międzyczasie pojawiły się doniesienia o rozmowach Rockets z Heat w sprawie wymiany Howarda za Hassana Whiteside’a. Obaj wysocy trafią latem na rynek wolnych agentów, przy czym Dwight musi najpierw zrezygnować z opcji w umowie, co zapowiedział, że zrobi.

Al Horford do San Antonio Spurs w zamian za Danny’ego Greena. To dopiero ciekawa propozycja.

fot. Keith Allison, Creative Commons






2 KOMENTARZE

  1. Wszyscy chcą oddać niewygodnych graczy, a zyskać wszystko co najlepsze. Kluby podpisują wielkie kontrakty, a później przez kilka lat muszą się męczyć z nimi. Druga głupia sprawa, to jak nikt nie chce zawodnika to się go wywala, płacąc mu kasę, a inny zespół korzysta na polepszeniu rotacji. Plotka o wymianie Greena za Horforda jest całkiem śmieszna zarówno z racji pozycji, jak również kontraktów. Za Griffina i Lancea to Clippers powinni dopłacić jeszcze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj