Wiele wskazuje na to, że DeMarcus Cousins może zadebiutować dla Golden State Warriors jeszcze przed końcem tego roku. Zawodnik latem związał się z mistrzami roczną umową, więc przed nim kilka miesięcy intensywnej walki o swój pierwszy pierścień. 

DeMarcus Cousins w styczniu tego roku zerwał ścięgno Achillesa, co zakończyło dla niego sezon i oznaczało, że najprawdopodobniej straci cały rok. Powrót do pełni zdrowia po tego typu urazie trwa około dwunastu miesięcy. DMC latem nie przedłużył współpracy z New Orleans Pelicans i postanowił wzmocnić mistrzów. Cały czas kontynuuje rehabilitacje, ale jest bliżej powrotu, niż mogłoby się wydawać.

Według ostatnich informacji, DMC swój pierwszy mecz w trykocie Golden State Warriors może rozegrać po świętach Bożego Narodzenia. Proces gojenia ścięgna przebiega szybciej niż przypuszczano, ale to typ urazu, na który koszykarze muszą zwracać szczególną uwagę. Wielu zawodników nie było w stanie wrócić do formy sprzed kontuzji. W przypadku Cousinsa takich obaw nie ma, ponieważ jego gra nie opiera się na dynamiczności, bardziej na sile.

Czas pokaże, jak DMC – również psychicznie – poradzi sobie z powrotem do gry na wysokim poziomie. Włączenie go do składu będzie oznaczało dla Warriors ogromne wyzwanie, bo to kolejny All-Star, który będzie domagał się uwzględnienia jego potrzeb. Na razie środkowy skupia się na odzyskaniu sił, by w swoim pierwszym meczu nadążyć za tempem gry. Zapewne będzie ograniczony czasowo i to, czy będzie grał więcej zależy od tego, jaką zaprezentuje formę.

Uczestniczył już w kilku gierkach ze swoimi kolegami, ale obciążenie jest nakładane na niego stopniowo. W kolejnych tygodniach powinien grać regularne 5-na-5, co będzie dla trener Steve’a Kerra pierwszą podpowiedzią odnośnie tego, jak All-Stara umiejscowić w swojej rotacji. Zespół nadal czeka na powrót Stephena Curry’ego. Wygrali trzy ostatnie mecze za sprawą dobrej postawy Kevina Duranta, dzięki czemu odkuli się po ostatniej serii porażek.

NBA: Leonard odpowiedział Popovichowi









1 KOMENTARZ

  1. I pewnie założy ten pierścień.Rok temu też jechali po mnie,ze nie mam racji ale GSW na stówę będą mistrzami-niestety bo im nie kibicuje ale to nie zmienia faktu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj