Sezon na transferowe szaleństwo przed nami. Wielu zawodników będzie musiało wkrótce podjąć kluczowe decyzje co do swojej przyszłości. Jednym z nich jest Spencer Dinwiddie, którego może okazać się łakomym kąskiem na rynku wolnych agentów.
Spencer Dinwiddie niespodziewanie szybko zakończył rozgrywki 2020/21. W trzecim spotkaniu sezonu zasadniczego przeciwko Charlotte Hornets zawodnik Brooklyn Nets zerwał częściowo więzadła krzyżowe, co według wstępnych ustaleń miało wykluczyć go z gry na co najmniej kilka miesięcy. Zgodnie z doniesieniami Shamsa Charanii z The Athletic 28-latek wrócił już do zdrowia, co potwierdza jego doktor – Riley Williams.
– Wygląda, czuje i porusza się jak Spencer Dinwiddie sprzed kontuzji – przytacza słowa Williamsa Charania.
Rozgrywający Nets nie skorzysta z opcji zawodnika zawartej w jego obecnym kontrakcie. Ta gwarantowałaby mu 12,3 miliona dolarów za kolejny rok gry w barwach Brooklynu. Tym samym Dinwiddie stanie się oficjalnie wolnym agentem już 6 sierpnia i będzie mógł zadecydować wówczas o swojej przyszłości.
O ile chętnych na usługi rozgrywającego może nie brakować, o tyle skłonnych zapłacić mu oczekiwaną kwotę prawdopodobnie znajdzie się nieco mniej. Źródła zza oceanu donoszą, że Spencer Dinwiddie spodziewa się lukratywnej, wieloletniej umowy, ale chciałby również wrócić w swoje rodzinne strony.
– Jego preferowanym miejscem jest dom, ale chce też zabezpieczyć się finansowo – donosi Kristian Winfield z New York Daily News.
Dinwiddie urodził się i wychował w Los Angeles, co może oznaczać, że przede wszystkim chciałby trafić do Lakers lub Clippers. Obie ekipy mają jednak wyraźnie przeładowaną listę płac, wobec czego do finalizacji tego typu ruchu trzeba byłoby skorzystać z opcji sign-and-trade. Spencer podpisałby wówczas odpowiedni kontrakt jeszcze z Nets, którzy natychmiastowo oddaliby go do Miasta Aniołów w zamian na pewną rekompensatę. Takie rozwiązanie zasugerował również Sean Marks, generalny menadżer Nets.
– Zajmiemy się Spencerem, kiedy nadejdzie na to czas. Oczywiście Spencer stawia się w sytuacji, by zabezpieczyć swoją przyszłość długoterminowo. Chcielibyśmy odegrać w tym rolę, niezależnie od tego, czy tutaj, czy możemy mu pomóc [trafić gdzie indziej], ale skupimy się na tym później.
Inne źródła donoszą jednocześnie, że wśród zainteresowanych usługami 28-latka są Miami Heat i Dallas Mavericks. Wcześniej informowano również o Chicago Bulls. Przed kontuzją w sezonie 2019/20 Dinwiddie notował średnio 20,6 punktu, 6,8 asysty oraz 3,5 zbiórki na mecz, trafiając 41,5% rzutów z gry.
Wspieraj PROBASKET
- NBA: Lakers z Warriors w pierwsze rundzie? Luka: „Mój występ był nieakceptowalny”
- NBA: Cavaliers dodają do składu kolejnego obrońcę
- NBA: Bucks pełni nadziei. Lillard wróci zdecydowanie szybciej niż Wembanyama?
- NBA: Morant niewzruszony. Dostał ostrzeżenie i znowu to zrobił
- Wyniki NBA: Curry załatwił LeBrona i Lukę, game-winner Moranta, 20 asyst Giannisa
- Kosz w TV (4.04 – 10.04)
- NBA: Lista chętnych na Duranta. Wielkie zespoły ustawiają się w kolejce
- NBA: 76ers pobili ligowy rekord, ale to nie powód do dumy
- NBA: Hall of Fame to dopiero początek? Legenda snuje plany na przyszłość