Po latach dyskusji na temat umyślnego faulowania zawodników, którzy nie potrafią rzucać wolnych, wygląda na to, że NBA znajdzie na ten proceder rozwiązanie już tego lata. 


Nie będzie to łatwa sprawa, ale musimy w tym wszystkim znaleźć kompromis. Jeszcze nie wiemy jak będzie wyglądał nowy przepis, wszystko jest jeszcze do przedyskutowania. Mam nadzieję, że do lipcowego zebrania właścicieli klubów, dojdziemy do wystarczającego porozumienia – powiedział Adam Silver, komisarz NBA.

Celowe faulowanie było i nadal jest przedmiotem niekończących się dyskusji. Zwolennicy celowego faulowania twierdzą, że nie powinniśmy chronić zawodników nie potrafiących trafiać rzutów wolnych. Przeciwnicy z kolei uważają, że zabija to piękno i dynamikę gry.

Jest to niezgodne z duchem gry. Rzuty wolne miały zmniejszać liczbę przewinień, a nie ją powiększać. Zaszło to już zdecydowanie za daleko i pora znaleźć jakieś sensowne rozwiązanie – powiedział Kiki VanDeHeghe, wiceprezydent do spraw operacji koszykarskich NBA.

Jeszcze rok temu komisarz NBA był przeciwnikiem wprowadzania jakichkolwiek zamian, teraz zmienił zdanie. W głównej mierze zmusiły go do tego przeciągające się mecze:

Głównym powodem zmiany mojej decyzji jest czas, który Hack-a-Shaq zabiera. Jeśli taka sytuacja zdarzy się choćby 3 razy, oznacza to przedłużenie się spotkania o kolejne 10 minut. Fani wolą oglądać piękne akcje a nie gości, którzy nie potrafią trafić do kosza – kończy Silver.

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/DominikKoldziej” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]

NBA: Dłuższa przerwa gracza Hornets





21 KOMENTARZE

  1. Jakby zmienili przepisy tylko dlatego ze Jordan Drummond i czasami Whiteside sa niekiedy specjalnie faulowani to bylaby kpina

    • Tak! Kolejny inteligent! Ja Cię sfauluje przepychając się z Tobą pod koszem (wcale nie celowo), a będzie rzucał Twój kolega który stał z piłką za linią za 3 i drapał się po dupie! Powodzenia

    • Co to zmieni? Tyle, że DJ będzie przez moment przy piłce i wszyscy zaczną skakać po Griffinie, CP3 i pozostałych 😀

    • Bez sensu jest tez to,ze zawodnicy,ktorzy moga byc kluczowi w koncowce meczu,siedza na lawce.

  2. Autorze!? Nic z tego artykułu nie wynika! Nadal nie wiemy w jaki sposób mieliby to wyeliminować! Więc po jaką cholerę o tym piszesz???
    I to najlepsze! „Fani wolą oglądać piękne akcje a nie gości, którzy nie potrafią trafić do kosza – kończy Silver.”
    Więc się pytam Panie Silver , co robią kolesie w najlepszej koszykarskiej lidze świata , którzy nie potrafią trafić do kosza????

    • Zauważyłem , że od jakiegoś czasu wydaje Wam się , że ten temat jest warty zauważenia. Może zaczekajmy jak już zdecydują jak wyeliminować ten problem, przynajmniej co dla niektórych.

    • to zapytaj Shaqa co robił w NBA. Nie każdy ma smykale do rzutów osobistych Rzuty osobiste są nudne.

  3. Jeśli drużyna X fauluje zawodnika drużyny Y, który nie bierze udziału w akcji to jest to faul umyślny. Faulowany zawodnik z Y ma 2 rzuty osobiste i piłkę z boku ma drużyna Y na nowo rozpoczynając akcje.
    To załatwia sprawę!
    Faulowanie gościa bez piłki jest BEZ SENSU. Może następny trener posunie się do tego, że będzie kazał wybić 2 zęby najlepszemu zawodnikowi przeciwnej drużyny. To przecież też da korzyść jego zespołowi.
    A swoją drogą, to jakiś koszmar jak oni słabo rzucają te wolne. Tyle treningu i zero rzutu. WSTYD. KOMPROMITACJA.
    Wyobraźcie sobie, że Ronaldo biegnie sam na sam i wtedy Messi podcina Pepe po drugiej stronie boiska. I co? Sędzia ma gwizdnąć faul i real rozpoczyna akcje na swojej połowę ???
    Niech coś zrobia z tym Hack -a …..

  4. Pozwólcie, że przedstawię Wam rozwiązanie które proponuje. Na wstępie chcę napisać, że system hackat-a-shaq nie dotyczy tylko trzech zawodników w NBA. Można jasno stwierdzić, że system ten najbardziej wydajny jest przeciwko Jordanowi, Drumondowi itp. jednakże spowolnienie meczów występuję prawie w każdym spotkaniu, które ma wyrównane starcie. Fauluje się wtedy najsłabszego z linii wolnych. Chcąc wprowadzić przepis utrudniający tego typu zagranie należy wziąć kilka rzeczy pod uwagę. Po pierwsze faulują Ci, którzy w danym momencie meczu przegrywają, więc oni nie powinni mieć prostego rozwiązania problemu ze stratą do przeciwnika. Po drugie, piszecie, że Ci którzy słabo rzucają powinni ćwiczyć, bo zarabiają miliony. Dlaczego myślicie, że nie ćwiczą? Ćwiczą, tylko nie jest to takie proste jakby mogło się wydawać. Po trzecie zespół prowadzący powinien mieć wpływ na przebieg końcówki spotkania, ponieważ prowadząc zasługują barxziej w danym momencie na wygraną. Jest jeden prosty sposób. W przypadku faulu bez piłki, trener decyduje, który z pięciu grających zawodników rzuca jeden rzut wolny, potem posiadają piłkę z boku. W przypadku faulu na zawodniku z piłką, zawodnik ten rzuca dwa rzuty wolne a piłka przechodzi w posiadanie przeciwnika. To pozwoli zarazem drużynie prowadzącej w utrzymaniu wyniku a jednocześnie nie pozbawi całkowicie drużyny przegrywającej odwrócić losy meczu. Nawet najlepsi zawodnicy w momentach stresujących pudłują i na to będzie trzeba liczyć goniąc wynik. Weźcie jeszcze pod uwagę tych ludzi, którzy muszą to oglądać, czyli nas wszystkich, powinni coś zmienić aby nie zarywać całej nocy na obejrzenie meczu.

    • Nawet walczac w post up bez pilki, jak bedzie faul,to od razu ma byc technik?Albo faul off ball na zaslonach,tez technik?

    • jeżeli walka na zasłonach, walka przy zbiórkach itp., to jest to bezpośredni udział w grze nawet bez dotknięcia piłki i za to nie może być technika. Mowa o sytuacjach gdy dany gracz jest faulowany gdy całkowicie nie bierze bezpośredniego udziału w grze i stoi np po drugiej stronie boiska…

  5. Dzień,w którym NBA wprowadzi przepisy uniemożliwiające wykorzystywania słabości przeciwnika będzie czarnym dniem w jej historii.

    • Przygłup.napisałem tu o tym tydzień wcześniej i proszę… NBA wprowadza zmiany.
      Po pierwsze-nikt kto nie grał na poziomie zbliżonym do NBA tego nie pojmie.jedynym nie koszykarskim elementem gry w kosza jest…rzut osobisty.jako jedyny element jest wykonywany z miejsca!!! Inna jest biomechanika rzutu z pół dystansu jeszcze inna rzutu za 3 ale rzut osobisty???stoisz jak debil w miejscu i rzucasz ręką… Naprawdę można być genialnie uzdolnionym skoordynowanym sprawnym koszykarzem i po prostu nie rozumieć rzutu osobistego. Można ćwiczyć cała karierę po 200-300 rzutów dziennie i mimo to w warunkach meczowych mieć 65%…czy to świadczy że jest się złym koszykarzem? Szak był kiepski???Karl malone był kiepski???
      Po drugie-ten kretynski przepis o osobistych potwornie spowalnia grę!!sprawia że ludzie odwracają się od koszykówki.
      Po trzecie-koszykówka to jedyna dyscyplina w której opłaca się jawnie ordynarnie faulować.to wbrew jakimkolwiek ideom sportu i męskiej rywalizacji. Chcesz faulowac idź na ulice okradac słabszych a ze sportu k…wa WON!!!!!!
      Jaki pomysł?? Ano jeden chłopcy roztropcy.
      Rzut osobisty wyp…dala w takiej formie z koszykowki!zastanowcie się po co on w ogóle jest???faul-przewinienie dla zawodnika faulujacego piłka z boku dla faulowanych a jeśli przy rzucie 1 osobisty i piłka z boku dla faulowanych.
      I koszykówka jest piękna czytelna zrozumiała dla wszystkich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj