Finałowe dni okienka transferowego przyniosły dużo dywagacji nad przyszłością Dennisa Schrodera. Zawodnik ostatecznie trafił do Houston Rockets, co jednak nie musi oznaczać dla niego koniec przeprowadzek w tym sezonie. Co z najbliższą przyszłością rozgrywającego?

Z przymrużeniem oka można powiedzieć, że ostatnie godziny trade deadline potoczyły się dla Dennisa Schrodera dość niefortunnie. Jak informowaliśmy, zawodnikiem interesowali się między innymi Milwaukee Bucks, Chicago Bulls, czy Los Angeles Lakers, jednak Boston Celtics zdecydowali się wysłać rozgrywającego do Houston, w zamian za powracającego do zespołu Daniela Theisa. Trudno sobie wyobrazić, że taka przeprowadzka zadowoliła Niemca, który zamiast potencjalnej walki o pierwszy w karierze pierścień trafił do drużyny prowadzącej przebudowę.

Czy to jednak oznacza, że Schroder będzie chciał przed zakończeniem obowiązującego kontraktu opuścić szeregi Rockets? Jak informuje Marc Stein, 28-latek obrał kurs dokończenia obecnego sezonu w barwach ekipy z Teksasu. Według źródeł ani klub, ani sam zawodnik, nie są zwolennikami wykupienia kontraktu w najbliższym czasie, co z dużym prawdopodobieństwem oznacza, że Schroder dokończy rozgrywki w Houston. Przypomnijmy, że w tym roku ostateczny termin wykupów kontaktów ustalony jest na 1 marca. Po tej dacie żaden zawodnik, który pożegna się z dotychczasowym zespołem i podpisze umowę z nową drużyną, nie będzie dopuszczony do udziału w tegorocznych Play-offach.

Zawodnik wystąpił dotychczas w trzech spotkaniach w koszulce Rockets, w których notował średnio 12 punktów i 7,7 zbiórek. Wraz z końcem umowy, w ramach której Schroder zarobi w trwającym sezonie prawie 5,9 mln dolarów, najbliższego lata trafi na rynek wolnych agentów.

W czwartek 24 lutego zapraszamy na kolejny Podcast PROBASKET Live, w którym przez dwie godziny o NBA rozmawiać będą Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki. Start o godz. 21:00 na YouTube.








3 KOMENTARZE

  1. A miał gagatek na stole umowę na 19 mln rocznie przez 4 lata od Lakers, to chciał więcej 😉
    Chytry traci dwa razy.

    • Bo chciał sprawdzić na rynku swoją wartość ale rynek boleśnie pacnął go po łapach 🙂

  2. nie mogę patrzeć jak ktoś traci tyle kasy. nawet jak się wykupi, to gdzie mógłby trafić? Kings oddali ostatnio Haliburtona a Wizards Dinnwidiego więc tam jest miejsce. Co poza tym? Knicks? Też żaden awans sportowy ale przynajmniej fajne miasto. Chyba, żeby się zakręcił koło Filadelfii, bo to że Harden tam wytrzyma dłużej to szanse 50/50

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj