NBA: Clippers tracą kluczowego gracza

3
2427

Drużyna walcząca w czołówce zachodniej konferencji przez kilka najbliższych tygodni nie będzie mogła korzystać z pomocy Lou Williamsa, czyli swojej głównej ofensywnej broni. Rezerwowy Los Angeles Clippers nabawił się urazu, który wyklucza go z rywalizacji. 


Lou Williams opuścił mecz przeciwko Phoenix Suns z urazem ścięgna podkolanowego. To niezwykle kłopotliwy uraz, który może ciągnąć się miesiącami, jeżeli nie jest wyleczony w stu procentach. Według informacji podanych dziennikarzom przez trenera Doca Riversa – Williams może opuścić kolejne dwa/trzy tygodnie. To spory cios w rotację Los Angeles Clippers. Zespół jest w trakcie walki o czołowe miejsca w zachodniej konferencji.

Uraz ma nie być szczególnie poważny, ale Clippers nie będą ryzykować. Lou to jeden z najlepszych strzelców w lidze, dlatego jego zdrowie jest niezwykle istotne dla sukcesów zespołu. Minuty Lou w dużej mierze spadną na  Patricka Beverleya, Shai Gilgeous-Alexandra i Avery’ego Bradleya. W rotacji są jeszcze Milos Teodosic, Tyrone Wallace i Sindarius Thornwell.

Lou w ostatnim czasie miał problemy ze skutecznością, ale to nie zmienia faktu, że nadal jest graczem, któremu trener Rivers bardzo ufa. W 26 meczach bieżących rozgrywek, LAC notowali na swoje konto średnio 17,2 punktu, 4,5 asysty i 2,7 zbiórki trafiając 39,8 FG% i 34,4 3PT%. Clippers z bilansem 17-10 są na 4. miejscu w tabeli i wiele wskazuje na to, że będą liczyć się w walce o przewagę parkietu w pierwszej rundzie.

NBA: To było piękne pożegnanie






3 KOMENTARZE

    • Co za bzdura, przecież koszykarze grają w koszulkach bez rękawów. Zdarzają się niektórzy którzy zakładają jakieś pod, np Anthony Davis, Draymond Green ale Lou Williamsa do nich nie należy.

    • Jak widać ktoś tu nie uprawia w ogóle sportu zespołowego, bo określenie „granie rękawami” odnosi się przede wszystkim do ogólnej dyspozycji fizycznej w trakcie rywalizacji.

      Takie słabe statystyki rzutowe, jakie miał Williams od jakiegoś czasu nie biorą się znikąd. Obrona to jedno, a zmęczenie fizyczne, które ostatecznie zaowocowało kontuzją to drugie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here