Chris Paul w samej końcówce meczu numer pięć doznał kontuzji ścięgna w prawej nodze i nie był w stanie dokończyć spotkania. Jak podaje zespół Houston Rockets, zawodnik nie zagra w kolejnym meczu przeciwko Golden State Warriors.


Do sytuacji doszło w ostatniej minucie meczu. Houston Rockets wygrali to spotkanie 98:94, a sam Chris Paul był jednym z filarów drużyny zdobywając 20 punktów.

Trener Mike D’Antoni zapowiadał po meczu, że pod ewentualną nieobecność Chrisa Paula w meczu numer sześć, obowiązki rozgrywania obok Jamesa Hardena przejmie Eric Gordon. Gordon był najskuteczniejszym zawodnikiem Rakiet w ostatnim meczu zdobywając 24 punkty z ławki.

Mecz numer sześć pomiędzy Houston Rockets a Golden State Warriors 27. maja o trzeciej nad ranem polskiego czasu.

James: Nie wiecie o mnie wszystkiego


Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Wojtek
Wojtek
25 maja 2018 18:49

Jestem ciekaw czy w takiej sytuacji Pringels będzie grał 6 osobową rotacja??

legoat
legoat
25 maja 2018 18:51

Eh chlop ma pecha byl tak blisko finalu ale wiecznie musi byc kontuzjowany. GSW ma farta jak zwykle gdy napotkaja trudnosci zawsze kluczowy gracz ekipy przeciwnej lapie kontuzje. Miejmy nadzieje ze Houston jakos to wygra Gsw nie zasluguja na final banda przereklamowanych gwiazdeczek

Adrian
Adrian
25 maja 2018 23:04
Odpowiedz  legoat

Zapominasz, że gdyby nie kontuzja Iguodali mogłoby już być 1-4. Houston też mieli farta.

Kuba
25 maja 2018 23:50
Odpowiedz  legoat

Moze i GSW ma szczeacie…
Ale co to zaa szczescir skoro sami maja wiecej problemow?
Dopiero w 2 rundzie wrocil Curry. Z urazem gra Klay a Iggy wypadl.

Biedne Hou? GSW ma farta? Ale kontuzje w Dubs to juz nie pech? Houston nie mialo farta ze GSW gralo bez Andre i z kontuzjowanym Thompsonem?

Kurde az boli ta stronniczosc.

Lookoutbelow
Lookoutbelow
26 maja 2018 09:07
Odpowiedz  Kuba

Ok ale Iggy nie jest aż tak ważny w rotacji jak Paul, tu jest zasadnicza różnica.

mic
mic
26 maja 2018 14:16
Odpowiedz  Lookoutbelow

fakt Paul przesądza i o ataku i obronie, przez kilka meczy to on był liderem punktowania (dziw mając Brodę), jednak Iggy to bardzo ważne ogniwo systemu obrony GSW i wyprowadzania kontr (steale, 1st pass, finish dunkiem w kontrze, twarda obrona często najlepszego strzelca)

Alonzo
Alonzo
25 maja 2018 18:54

Co za pech. Mam nadzieję że mimo wszystko Rockets wygrają.

K-Pax
K-Pax
25 maja 2018 19:16

Kibicuję GSW ale szkoda chłopa , teraz Houston ma twardy orzech do zgryzienia.

Potwor z Oakland
Potwor z Oakland
25 maja 2018 19:20

I bardzodobrze

K-Pax
K-Pax
25 maja 2018 22:53
Odpowiedz  Potwor z Oakland

Czemu ?.Chociaż pośmiać się z dzieciaka można.

Jehowy
Jehowy
25 maja 2018 19:47

Słaba opcja dla rakiet bez generała. Mimo wszystko trzymam kciuki za brodę.

NBA
NBA
25 maja 2018 20:26

Ale kicha.Bez niego nie mają szans.Chyba,że Tucker,Ariza zagrają na wysokim poziomie.Tak czy siak finał zachodu to finał NBA

Raku
Raku
25 maja 2018 20:57

Szkoda, jeśli i tak Dubs mieliby wygrać, to jak Huston zagra w optymalnym składzie. W przeciwnym razie zawsze pozostaje niesmak i gdybanie ;/
A obawiam się, że w 7-mym też nie zagra. Życie
Udanego weekendu

Kuba
25 maja 2018 23:52
Odpowiedz  Raku

A awans Hou podczas gdy GSW gra bez Iggiego i z kontuzjowanym Thompsonem to nie bylby niesmak i gdybanie?

kolo
kolo
25 maja 2018 21:11

Taka kontuzja oznacza około 3-4 tygodni przerwy dla CP3, więc najwcześniej wróciłby na końcówkę finałów, jeżeli Houston tam dotrze co bez CP3 jest mało prawdopodobne. Do GSW znowu uśmiechnęło się szczęście.

Dżejkob
Dżejkob
25 maja 2018 21:52

Panowie nie wiem czy to fart czy raczej zmęczenie materiału!!!w siedmiu grali tyle minut jak dla mnie dziwne że i tak tyle minut w tym finale doczłapał..nie powinni wygrać tego meczu , nie spodziewałem się właśnie z tego powodu oni są okrutnie zmęczeni…okrutnie….coś za coś koledzy. jest dobry wynik pora by inni wzięli odpowiedzialność..GSW grają z kulawym Klayem, Curry bez formy po kontuzji..Iggy też wiadomo, Kerrowi brak odwagi zamiast grać swoje to układa drużynę pod Rakiety ,a nie odwrotnie….DZIWNE.Reasumując wcale spodziewane i myślałem że nie zagra już w meczu nr 5.

jarek
jarek
25 maja 2018 23:51

moim zdaniem dwie najlepsze drużyny tego sezonu i to przedwczesny wielki finał, lebron jest wielki nie ma co gadac ale nie ma takiego zespołu jak houston czy golden state i sam nic nie zdziała, jako fan warriors mówie że szkoda że paul nie zagra i oby wrócił ale tez igy nie gra a to bardzo ważny gracz warriors… wydaje się że wszystko rozstrzygnie się w meczu nr 7, oby bo jak houston zrobia niespodzianke i wygrają w oakland… są na pewno w stanie to zrobić jak im 3 będą wchodzić

Marcin
Marcin
26 maja 2018 09:34

Nikomu źle życzyć nie można ale niektóre osoby swoim zachowaniem nie zasługują na sympatię, dotyczy to przede wszystkim niego i z drugiej strony Greena.

cormac
cormac
26 maja 2018 16:15

brak cp3 może przesądzić o awansie gsw ale trzeba jeszcze wygrać 2 mecze w tym decydujące w Houston, nawet bez cp3 taki Gordon może walnąć z 8 trójek i będzie pozamiatane… ale i tak nie poznaje gsw, od 4 kwarty meczu nr 5 grają jak nie oni, kupa strat, dziwnych rzutów, kiepsko to widzę a hou nic wielkiego nie grają, ciągle izolację dla Hardena i cp3 ale na takich gsw to wystarcza