Już kolejnej nocy zespoły z San Francisco i Bostonu zmierzą się w ramach piątego meczu finałowej rywalizacji. Według trenera Ime Udoki, stan rywalizacji byłby inny, gdyby jego zespół zagrał w poprzednim starciu skuteczniejszą ofensywę. Celtics mało dostali zwłaszcza od liderów składu. 

Po czterech meczach mamy remis (2-2). To oznacza, że Golden State Warriors dzięki zwycięstwu w ostatnim meczu odzyskali przewagę parkietu. Kolejnej nocy grają u siebie i jeśli potrzebny będzie mecz numer siedem to ponownie zagrają na własnym parkiecie. Boston Celtics postarają się jednak odpowiedzieć na przewagę, jaką wykreował w ostatnim starciu rywal i wrócić do Bostonu po mistrzostwo. Trener Ime Udoka wychodzi z założenia, że kluczowa dla sukcesu jego drużyny będzie lepsza gra po atakowanej stronie. 

Gdybyśmy grali w ataku tak, jak powinniśmy, to teraz byłoby 3-1 dla nas – mówił Udoka w rozmowie z dziennikarzami. Zespół zanotował za dużo łatwych strat i za rzadko atakował kosz, często zmuszając się do trudnych i nieprzygotowanych rzutów. Poza tym obrona Golden State Warriors była w stanie dobrze reagować i nie dawała C’s szans z kontrataku. – Moim zdaniem to atak będzie dla nas decydujący w kontekście pozostałych meczów tej serii – wtórował trenerowi Grant Williams, jeden z rezerwowych rotacji Celtics. 

Jeśli będziemy się kontrolować i robić to, co powinniśmy, możemy odnieść sukces. Ale kiedy masz tyle strat i kiedy nie kreujesz dobrych rzutów i pozwalasz na zbiórki w ataku, które dają rywalowi posiadania, to nie masz za wielkich szans – dodaje Williams. Niewykluczone, że to efekt braku doświadczenia w rywalizacji o tak dużą stawkę. Trzeba zwrócić uwagę na to, że Jayson Tatum i Jaylen Brown są po raz pierwszy testowani do tego stopnia jako liderzy składu. Marcus Smart czy Al Horford także wcześniej nie byli tak blisko mistrzostwa. 

Natomiast GSW mają doświadczenie przede wszystkim w osobach Stephena Curry’ego, Klaya Thompsona i Draymonda Greena. Zwłaszcza tego pierwszego, bowiem Steph długimi fragmentami ciągnie Warriors na własnych barkach. – Odnoszę wrażenie, że to rywal był w tej serii bardziej zdyscyplinowany – mówi dalej Williams, który zwraca uwagę na to, że w grze Celtics było za dużo pomyłek wynikających m.in. z braku koncentracji. Już raz Celtics na wyjeździe w tej serii wygrali. Przed nami ciekawa noc z koszykówką NBA.

Czy będzie siódmy mecz finału NBA? Czy Warriors wygrają w Bostonie? Posłuchaj najnowszego podcastu PROBASKET Live – Michał Pacuda w wersji solo – pół godziny słuchania o tym, co się dzieje w wielkim finale NBA! Polecamy: