Były bardzo ambitne plany organizacji weekendu gwiazd, ale bez wsparcia miasta, właściciel Cleveland Cavaliers nie może zdecydować się na partycypowanie w renowacji The Quicken Loans Arena. W projekcie miało uczestniczyć kilka stron, ale pojawił się problem.


Rozbudowa i renowacja Quicken Loans Arena miała wynieść łącznie 140 milionów dolarów. Planowano, by połowę tej sumy pobrać z pieniędzy miasta, czyli od podatników. Pomysł od początku budził sporo kontrowersji. Jedno z ugrupowań Cleveland postanowiło zaproponować referendum, w którym mieszkańcy miasta zadecydują, czy 70 milionów dolarów lepiej przeznaczyć na przebudowę hali, w której na co dzień grają Cleveland Cavaliers, czy jednak na walkę z ubóstwem i bezrobociem.

Referendum sprawiło, że przesunięto rozpoczęcie pracy przy The Q i to ostatecznie zdecydowało o wycofaniu się właściciela Cavs – Dana Gilberta z projektu. Opóźnienie było równoznaczne z utartą szans na organizację All-Star Weekend NBA w 2020 lub 2021, a na tym Cavaliers zależało najbardziej. W Ohio zatem nie mają co liczyć na jeden z najważniejszych eventów sezonu regularnego.

Wcześniej komisarz Adam Silver wysłał do Ohio ostrzeżenie, że jeśli przebudowa nie rozpocznie się do 15 września bieżącego roku, zgłoszenie Cavaliers do organizacji Weekendu Gwiazd nie zostanie wzięte pod uwagę. Z uwagi na wspomniane referendum, nie ma szans, by w połowie kolejnego miesiąca cokolwiek przy The Q zaczęło się dziać. Zakładano, że renowacja przedłuży cykl życia The Quicken Loans Arena o kolejne 40 lat. To najstarsza arena w NBA.

Jordan B.Fly – komfort jest najważniejszy






2 KOMENTARZE

  1. Jeśli ta walka z ubóstwem i bezrobociem miałaby oznaczać zasiłki to lepiej te pieniądze przeznaczyć na rozbudowę hali dla „bogaczy” którzy te podatki zapłacili, gdzyż zdaje się ubodzy i bezrobotni podatków nie płacą.

    • Trochę w tym racji masz. Zasiłki powinny być dla ludzi upośledzonych ruchowo lub umysłowo a nie dla zdrowych. A co do bezrobotnych to lepiej zapewnić im miejsca pracy a nie rozleniwiać i upośledzać zasiłkami. Do odbudowy hali mogliby przecież zatrudnić firmy i ludzi z okolic.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here