Po wielu rozmowach na linii Houston Rockets – Carmelo Anthony, zarząd klubu z Teksasu postanowił rozstać się z weteranem. Co teraz zrobi Melo? Według przepisów obowiązujących w NBA z podpisaniem nowego kontraktu musi poczekać aż do 15 grudnia. Czy wtedy przeniesie się do Los Angeles Lakers?

Carmelo Anthony po rozegraniu ledwie dziesięciu meczów w barwach Houston Rockets kończy swoją przygodę z zespołem z Teksasu.

– Po wielu wewnętrznych rozmowach postanowiliśmy rozstać się z Carmelo Anthonym i aktualnie pracujemy nad rozwiązaniem całej sytuacji. Zawodnik miał profesjonalne podejście do gry podczas całego czasu spędzonego w Houston. Przyjmował każde zadanie, które powierzał mu trener Mike D’Antoni. Jednak dopasowanie się do drużyny, o którym myśleliśmy w trakcie podpisywania kontraktu nie zaowocowało. Postanowiliśmy więc podjąć takie kroki, gdyż każda inna decyzja byłaby niesprawiedliwa wobec gracza – ogłosił dyrektor generalny Rakiet, Daryl Morey.

Anthony podpisując kontrakt musiał liczyć się z tym, że będzie po raz pierwszy w karierze graczem wchodzącym z ławki. Niestety pomysł ten nie wypalił. Zawodnik w trakcie dziesięciu meczów zdobywał średnio 13,4 punktu oraz 5,4 zbiórki. Koszykarz opuścił ostatnie trzy mecze ze względu na „chorobę”.

Jednak zanim dziesięciokrotny uczestnik Meczu Gwiazd zagra w innym zespole będzie musiał swoje odczekać. Według przepisów, zawodnik, który podpisze kontrakt jako wolny agent w trakcie offseason może oficjalnie odejść z zespołu i zmienić barwy klubowe nie wcześniej niż 15 grudnia. Chętne zespoły, będą musiały wyłożyć za niego 2,4 miliona dolarów, czyli minimalną kwotę dla weterana, którą otrzymałby od Rockets.

Wyniki ostatniej sondy wśród Czytelników PROBASKET wyglądają następująco.