To nie były do końca udane 21. urodziny dla Zacchariego Risachera. Skrzydłowy, który w drafcie w 2024 roku został wybrany z pierwszym numerem przez Atlanta Hawks, całe środowe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych, choć był do dyspozycji trenera. To pierwsza taka sytuacja w jego karierze.



Życie bywa brutalne. Przekonał się o tym Zaccharie Risacher – i to akurat w swoje 21. urodziny. Rok temu trafił do Atlanta Hawks z „jedynką” w drafcie. Teraz natomiast po raz pierwszy w karierze decyzją trenera w ogóle nie wbiegł na boisko, choć był w pełni zdrów. Młody Francuz wypadł z rotacji Jastrzębi, którzy przygotowują się w ten sposób do walki w fazie play-off. Nie jest to wcale przypadek.

Risacher w swoim drugim sezonie w NBA był przez większość czasu etatowym starterem. Ale gdy Hawks w lutym dostanie lanie (97:128) od Miami Heat, to trener Quin Snyder postanowił nieco zamieszać. Risacher stracił miejsce w pierwszej piątce na rzecz CJ McColluma. Od tego czasu Hawks wygrali 18 z 22 meczów i z bilansu 27-31 przeszli do 45-35, co w tej chwili daje im piąte miejsce w tabeli Wschodu i realną szansę na bezpośredni awans do fazy play-off.

Risacher oczywiście nadal otrzymywał szanse – w jednym ze spotkań zastąpił Jalena Johnsona w pierwszej piątce – ale nie da się ukryć, że ostatnio gra coraz mniej. Tym bardziej że do zdrowia powrócił Jonathan Kuminga, którego Hawks pozyskali przed zamknięciem okienka transferowego. I teraz tych minut dla Risachera po prostu brakuje. W poniedziałek rozegrał tylko siedem minut przeciwko Knicks. W środę z Cavs nie zagrał w ogóle.

Trener Snyder tłumaczy to jednak okolicznościami i zapewnia, że Risacher nie zrobił nic złego. – Tu nie chodzi o jednego zawodnika – dodaje. Z drugiej strony, fani Hawks zwracają uwagę na to, że w środę przed Risacherem w rotacji znalazł się nawet Corey Kispert. Wygląda więc na to, że przynajmniej na razie 21-latek musi uzbroić się w cierpliwość, bo sukces Jastrzębi powoduje, że jego rozwój schodzi na dalszy plan.

Zaccharie Risacher w ubiegłym sezonie przegrał walkę o nagrodę dla najlepszego debiutanta ze Stephonem Castle’em z San Antonio Spurs. Francuz zajął drugie miejsce. W trwających rozgrywkach – po 65 rozegranych meczach (45 razy w roli startera) – notuje on średnio 9,6 punktu, czyli o trzy mniej niż w debiutanckim sezonie.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany