Na rynku wolnych agentów pozostaje kilku zawodników, którzy wciąż mogą okazać się niezwykle kluczowym wzmocnieniem dla co najmniej kilku zespołów. Jednym z nich jest Malcolm Brogdon, który po roku spędzonym w Washington Wizards wciąż pozostaje bez kontraktu na nadchodzące rozgrywki.
Kilka klubów wciąż nie zakończyło kompletowania swojego składu na nadchodzący sezon NBA. Jest nawet jeden zespół, który tego procesu jeszcze nie rozpoczął. Mowa oczywiście o Golden State Warriors, którzy przez nierozwiązaną sytuację Jonathana Kumingi mają związane ręce i muszą zwlekać przed dokonaniem jakiekolwiek ruchu.
Ich plany są jednak ambitne i zakładają przede wszystkim podpisanie kontraktów z Alem Horfordem, De’Anthony Meltonem, Garym Paytonem II oraz Willem Richardem. Okazuje się jednak, że nie są to jedyni zawodnicy, których generalny menadżer Mike Dunleavy Jr. może ostatecznie zatrudnić.
Według informacji Jake’a Fischera na łamach The Athletic klub z San Francisco znalazł się wśród zainteresowanych usługami Malcolma Brogdona. O jego zatrudnienie nie będzie jednak tak łatwo. Oprócz niejasnej przyszłości i transferowej strategii Warriors, o uwagę 32-letniego rozgrywającego mają zabiegać również New York Knicks i Minnesota Timberwolves.
Malcolm Brogdon ma za sobą ostatni rok swojego dwuletniego przedłużenia poprzedniego kontraktu (na łącznie sześć lat), które podpisał jeszcze z Indiana Pacers w październiku 2021 roku. Ostatecznie trafił najpierw do Boston Celtics, następnie Portland Trail Blazers, w minione rozgrywki spędził w trykocie Washington Wizards. Teraz po raz pierwszy w karierze stał się niezastrzeżonym wolnym agentem.
W stolicy Stanów Zjednoczonych Brogdon borykał się jednak z problemami, które kilka lat temu zniechęciły Los Angeles Clippers do jego pozyskania. Raz za razem trapiły go urazy, przez co ostatecznie zaliczył tylko 24 występy. Zdobywał w nich średnio 12,7 punktu, 3,8 zbiórki oraz 4,1 asysty na mecz, trafiając najgorsze w karierze 28,6% rzutów za trzy.
Brogdona pamiętamy przede wszystkim za dwa wyróżnienia. W 2017 roku zdobył nagrodę Debiutanta Sezonu (wygrywając głosowanie z Joelem Embiidem i Dario Sariciem), choć notował 10,2 punktu, 2,8 zbiórki, 4,2 asysty oraz 1,1 przechwytu na mecz. Kiedy z kolei w 2022 roku trafił do Celtics i po raz pierwszy w karierze został odsunięty od pierwszej piątki, to zdobył nagrodę Najlepszego Zmiennika Sezonu.
Jeżeli chodzi o Knicks i Timberwolves, to czekają oni również na rozwój sytuacji Malika Beasleya, któremu federalne śledztwo pokrzyżowało profesjonalne plany w znacznym stopniu. Jeżeli nie uda im się sięgnąć po 28-latka, to Brogdon może być dla nich alternatywą.