Chicago Bulls postanowili nieco pozmieniać. Zespół z Wietrznego Miasta oddał w wymianie z Memphis Grizzlies Justina Holidaya, który był ofensywną ostoją i strzelcem zespołu. Z kolei ekipa z Tennessee w końcu wytransferowała Brooksa… MarShona Brooksa.


Zespoły oficjalnie potwierdziły transfer. Chicago Bulls wysłali do Memphis Grizzlies Justina Holidaya, a w zamian za zawodnika otrzymali MarShona Brooksa, Wayne Seldena oraz dwa picki w drugiej rundzie draftu 2019 i 2020. Jako pierwszy poinformował o tym Adrian Wojnarowski. To jednak nie koniec ruchów w Chicago. Bulls, by zrobić miejsce dla nowych graczy, musieli zwolnić z umowy Camerona Payne’a.

Grizzlies po ostatnich problemach potrzebowali gracza, który pomoże im zza linią trzech punktów. Holiday w 38 meczach rozegranych dla Bulls notował na swoje konto średnio 11,6 punktu, 4,4 zbiórki i 2,2 asysty trafiając 36% z dystansu. Natomiast MarShon Brooks miał być częścią wymiany z Phoenix Suns i Washington Wizards, ale Suns myśleli o Dillonie Brooksie, więc zespoły nie doszły wówczas do porozumienia. Pojawiły się jednak głosy, że Brooks nie zgłosi się do swojej nowej drużyny, co może oznaczać jego zwolnienie z umowy.

Albo zostanie wkrótce wytransferowany dalej. Nic jednak nie wskazuje na to, by 30-latek miał ochotę grać w Chicago. Zespół także nie potrzebuje wsparcia mało produktywnego weterana. Selden z kolei wzmocni ławkę Byków. W 32 meczach bieżącego sezonu wychowanek Kansas notował na swoje konto średnio 5,4 punktu trafiając 40,4 FG% oraz 31,7 3PT%.

ASG: Pierwsze wyniki głosowania do Meczu Gwiazd





5 KOMENTARZE

  1. Wraca pytanie o Freda Hoiberga. O co im chodziło? Bo na pewno nie o awans do playoffs. Zatrudniajac go, tylko wpuścili na minę chłopaka. Epizod z Chicago z pewnością odbije się na jego karierze. Forman i Paxson to największe szuje i nieudacznicy w swoim fachu.

    • Wygląda mi na to że Forman i Paxson troszkę poszli za modą na trenerów z uczelni (Boston, Oklahoma), tylko że ten pomysł w Chicago nie wypalił. W przypadku Hoiberga nie widziałem, ani jakieś myśli trenerskiej, ani pomysłu na drużynę, rozwój młodych też chyba nie szedł tak jak sobie tego zarząd życzył, do tego afery w szatni (wygląda mi na to że to chyba przez brak charyzmy, autorytetu Hoiberga), to wszystko złożyło się na jak dla mnie słuszną decyzję o zmianie trenera.
      Czy jak wiem czy wpuścili go na minę. Dali mu tak naprawdę (przynajmniej na papierze) fajny, utalentowany, młody zespół, z którym nic nie osiągnął przez 3 lata.
      Co do jednego się zgodzę, że Forman i Paxson to najwięksi nieudacznicy w NBA.
      Sami do końca nie wiedzą czego chcą i brak im cierpliwości. Gdyby byli, choć w połowie tak wytrwali jak np.Danny Ainge, to Chicago miało by już ze 3 tytuły więcej 😉

    • O czym ty chłopie piszesz. Młody zespół z którym nic nie osiągnął przez 3 lata..
      Kiedy taki miał ???
      W zeszłym sezonie co prawie każdy z młodych co chwilę siedział na chorobowym. ? Co wygrali jakiś mecz to natychmiast pół składu nagle na L4. Tank na maksa.
      Przyszedł obecny sezon i co ?? Wywalili kilku ciekawych zaskoczeń z minionego sezonu
      ( Mwaba, Vonleh. .. ) Bo ubzdurali sobie Jabariego, którego po kilkunastu spotkaniach już chcą wywalic. Sezon zaczęli bez 3 podstawowych graczy.
      A może dwa lata temu co chcieli być bardziej młodzi i atletyczni i ściągnęli Wada i Rondo.
      To Hoiberg robił takie zmiany czy może ktoś mu taki burdel fundował.
      Swoją drogą to śmieczne bo w pierwszym roku to były zachwyty że nagle Chicago zaczęło ciekawie grać w ataku, nawet Kerr wypowiadał się że czerpie pewne schematy od Hoiberga.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here