Przyszłość LeBrona Jamesa wciąż pozostaje zagadką. Spekulacje dotyczące kolejnego klubu 41-latka nie ustają. Ostatnio w tym temacie wypowiedział się też jego syn, Bronny James.
Podczas krótkiej rozmowy z twórcą internetowym Biggy2x młodszy z Jamesów został zapytany, czy jego ojciec może trafić do Golden State Warriors. Bronny tylko się uśmiechnął i przyznał, że sam nie ma pojęcia, jaka decyzja zapadnie.
– Człowieku, nie wiem, dokąd pójdzie. To byłoby szalone, gdyby naprawdę tam trafił – odpowiedział Bronny James.
Tymczasem amerykańskie media wciąż wymieniają Golden State Warriors i Cleveland Cavaliers jako dwóch najpoważniejszych kandydatów do pozyskania czterokrotnego mistrza NBA.
Ewentualne przenosiny do Warriors byłyby jednym z najbardziej spektakularnych transferów w historii ligi. Połączenie sił LeBrona Jamesa i Stephena Curry’ego, którzy przez lata rywalizowali ze sobą w finałach NBA, mogłoby całkowicie zmienić układ sił w lidze.
Bronny James miał już okazję przekonać się, jak wygląda rywalizacja z Warriors. 9 kwietnia spędził na parkiecie 21 minut, zdobył 10 punktów, dołożył trzy asysty i jedną zbiórkę, pomagając Lakersom odnieść wyjazdowe zwycięstwo 119:103 nad GSW. Teraz może stanąć przed niecodzienną perspektywą oglądania swojego ojca w barwach tej samej drużyny w przyszłym sezonie.
Na razie kibicom pozostaje jedynie czekać na oficjalną decyzję LeBrona Jamesa. Niezależnie od tego, czy zdecyduje się walczyć o kolejny mistrzowski tytuł u boku Curry’ego, czy wybierze głośny powrót do Cleveland, ostateczna decyzja należy wyłącznie do niego. Na razie wszystko wskazuje na to, że rodzina Jamesów skutecznie ukrywa swoje plany przed opinią publiczną.










