Wiele się mówi o ewentualnej wizycie Golden State Warriors w Białym Domu, gdzie obecnie urzęduje prezydent Donald Trump. Jednak wszystko do tej pory wskazywało na to, że mistrzowie ligi zrezygnują z tego przywileju. Obecny POTUS nie ma zbyt wielu fanów w obozie z Oakland.


Trenerzy i zawodnicy nie chcieli rozmawiać o tym zaraz po zdobyciu mistrzostwa, co jest całkowicie naturalne. Niczego nie wykluczali, ale większość głosów przekazywała bardzo jednoznaczny komunikat – odwiedziny prezydenta Donalda Trumpa byłyby dla Golden State Warriors bardzo kłopotliwe. Wcześniej w tym roku Trump gościł u siebie mistrzów NFL – New England Patriots oraz mistrzów uniwersyteckiej ligi footballowej. Czy w Oakland ostatecznie się przełamią?

Do tej pory Biały Dom nie przedstawił Warriors oficjalnego zaproszenia, a pomiędzy zespołem i administracją Trumpa nie odbywa się żaden dialog w tej sprawie. Według głosów z wewnątrz drużyny – zarówno zawodnicy, jak i sztab szkoleniowy bez względu na efekt rozmów ewentualne zaproszenie i tak odrzucą. Stephen Curry w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że nie ma ochoty odwiedzać prezydenta Trumpa i w podobnym tonie wypowiadają się jego koledzy.

Na pewno usiądziemy i o tym porozmawiamy. Na razie wygraliśmy mistrzostwo i skupiamy się na tym – przyznał lider Warriors. – Ktoś spytał mnie kilka miesięcy temu, co zrobię jeśli wygramy mistrzostwo. Wtedy powiedziałem, że bym nie poszedł. Ciągle myślę w ten sam sposób. […] Musimy zdecydować zarówno za siebie, jak i za naszą całą grupę – dodał. Z kolei Kevin Durant nie chciał obierać konkretnego stanowiska w tej sprawie. Gdy był dzieckiem wychowywał się w Maryland, niedaleko Białego Domu.

Jestem pewny, że żaden z nas nie myślał o tym, gdy zdobywaliśmy mistrzostwo. […] Mam pewne zdanie na ten temat, ale w tym momencie zachowam je dla siebie. To nie jest takie ważne. Teraz chodzi o to, byśmy cieszyli się zdobytym mistrzostwem – dodał. Właściciel GSW – Joe Lacob także odkłada ten temat na później. – Nie wierzę, że już o to pytacie. Będziemy się tym martwić w odpowiednim czasie – zamyka temat.

Nagrody NBA 2017: Kto nominowany? Kto wygra? Wybieramy! (sondy)



Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Drexler
Drexler
18 czerwca 2017 16:51

Nie jest lubiany Trumph przez czarnych heheh.Jeszcze miesiąc temu sam jechałem po prezydencie USA,ale jak trochę poczytałem o jego planach to w niektórych sprawach ma facet racje.

jestem przed swoim prime
jestem przed swoim prime
19 czerwca 2017 09:29
Odpowiedz  Drexler

Tak tak Drexler. Wojenki „przyjaciół” z USA na bliskim wschodzie trwają w najlepsze, a do tego mamy wiele dziwnych ruchów na półwyspie koreańskim. Trump może tak wiele, jak wiele mógł obecny papież. Coś tam powiedział, zachwycił wielu ludzi na świecie i na tym się skończyło. Trump – ręce precz od Syrii !

Grzegorz Es
Grzegorz Es
18 czerwca 2017 21:31

Ta wizyta jest zaplanowana na jedyny mecz WAS-GSW w sezonie 2018? Łatwo się wymigać 😉