Uczeń Uniwersytetu w Luizjanie Ben Simmons będzie prawdopodobnie pierwszym wyborem w tegorocznym Drafcie. Jak informują amerykańskie źródła, zawodnik jest bliski podpisania kontraktu z jednym z największych producentów akcesoriów sportowych na świecie.


Simmons ma wybrać ofertę Nike pomimo tego, że wcześniej bliżej było mu do dogadania się z Adidasem. Kontrakt jaki zawodnik ma podpisać z amerykańskim przedsiębiorstwem ma być jednym z największych w historii umów sponsorskich z pierwszoroczniakami, ale nie aż tak wysoka jak ta LeBrona Jamesa czy Kevina Duranta.

Simmons w swoim jedynym sezonie w LSU zdobywał średnio 19.2 punktów, 11.8 zbiórek, 4.8 asyst i dwa przechwyty w każdym spotkaniu. Tegoroczny pierwszy wybór w drafcie należy do Filadelfii 76ers i są oni prawdopodobnym, przyszłym pracodawcą młodego Australijczyka.

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/DominikKoldziej” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]

Floyd Mayweather Jr. zarobił ponad 280 tys. dolarów na Warriors





8 KOMENTARZE

  1. „Tegoroczny pierwszy wybór w drafcie należy do Filadelfii 76ers i są oni prawdopodobnym, przyszłym pracodawcą młodego Amerykanina.”
    hm… a to nie jest przypadkiem Australijczyk z Melbourne ?

  2. to chyba wszystko mówi o tym kto pójdzie z 1 myślę, że można nawet kasę postawić na to. Jestem bardzo ciekaw jak Phila „pozbędzie” tych swoich wysokich. Kogoś zostawi i chyba postawią na Emibiida mimo, że ukrywają go bardzo skutecznie. Za Okafora moga dostać kogoś ciekawego np mogli by ugadac się z Bostonem i wziąśc od nich 3 numer draftu i zgarnac Dunna. Embid, Simmons, Dunn nieźle! + słaby wynik na przyszły rok i znowu wysoki pik, ale już z perspektywami. Do tego kilku weteranów kończących kariery i mamy dryzynę. Wbrew pozorom Hinke wybrał dobra strategię. Po co walić głowa w mur i bić się z ekipami z którymi i tak nie wygraja lepiej przeczekać niech tamci sie zestarzeja i zając ich miejsce za 4-5 lat

    • Pod warunkiem, że Twoi „młodzi gniewni” nie zamienią się wcześniej w przegranych frustratów, do tego taki klimat nie pomaga budować relacji między nimi. Ile można przegrywać? Tyle sezonów żenady i co jest? Średnio dobry Noel, Embid AKA może się uda nie być drugim Odenem i Okafor AKA no defense. Zgadzam się, że Okafora trzeba się pozbyć, ale znowu za nieopierzonego rookie? Embid i Noel na parkiecie razem, to i tak o jednego wysokiego za dużo. Do tego Ben Simmons to moim zdaniem nie jest gracz kalibru KAT czy Wigginsa, jeżeli będzie się rozwijał tempem takiego Antetokounmpo, to masz pewne pierwsze 3 piki w kolejnych 3 sezonach …

    • problem polega na tym, że już chodza plotki o wytransferowaniu Okafora i Noela (to plotki), ale jeśli okazało by się, że rzeczywiście chcą ich sie pozbyć to oznacza, że musza byc pewnie Embiida tak pod względem zdrowotnym jak i potencjału i umiejętności. Po drugie nie widze powodu by zamieniai się „w przegranych frustratów” to tak naprawde dobry test na weryfikacje chrakterów i odporności psychicznych w dodatku jaki debiutant z wysokiego piku od razu wygrywa co może KAT i Wiggins wygrywali? Przecięz Phila przegrywa i owszem, ale przecież dla poszczególnych zawodników te lata posłuchy nie trafją dziesiecioleci tylko raptem jeden maks 2 sezony tak jak i praiwe kazdy z wysokiego piku. Co do Simmonsa moim zdaniem będzie na pewno lepszy od Wigginsa przede wszystkim jest dużo lepiej przygotowany fizycznie aniżeli Wiggins.
      Z Philla to jest taka zagadka, że tak naprawde nikt nic nie wie oprócz Hinkie-go i reszty zarządu. Maja tam jakas strategie i sie jej trzymaja, ale do pewnego sukcesu wystarczy im zdrowy Embiid, Simmons oraz jakis sprytny silny rozgrywający, który nie będzie aż tak bardzo nakręcał ataku tylko mądrze rozgrywał…

    • Będę polemizował w kwestii rookies. Durant i Westbrook po roku byli w PO i napędzili stracha mistrzom z LAL, potem krok po kroku się rozwijali, tylko pierwszy sezon KD to było tankowanie. Wiggins i KAT zagrali przyzwoity sezon na silnym zachodzie, nie porównuj proszę z sezonem w wykonaniu PHI.
      Co więcej Wigginsa pozyskali za gościa, który mógł za rok odejść za darmo, to jest przebudowa godna pochwały, a nie doprowadzenie kibiców do rozpaczy przez 4 lata dawania d. na parkiecie „bo picki, bo draft”.
      Simmonsa widziałem tylko na skrótach i moim zdaniem będzie się długo adaptował, stąd porównanie do Antka, który baaaardzo powoli się rozwija. Noel i Okafor to zawodnicy tylko dobrzy, czasy grania klasycznymi centrami się skończyły, dlatego nie wierzę, że Ebiid będzie takim kozakiem.
      Pytanie kogo pozyskają za swoich wysokich, ja bym nie liczył na kogoś z top-15 ligi, zatem po kilku latach wstydu (bo ich postawa była żenująca) dostajesz bardzo przeciętną pozycję wyjściową do przebudowy, która dalej jest (jak napisałeś) do odbicia za 2 sezony, zakładając grę na słabym wschodzie.
      To co napisałeś – nikt nie zna ich planu … to fakt. Zdrowy Embiid, Simons i sprytny silny rozgrywający? Niby kto ma to być i skąd się weźmie??? Embiid środkowy bez doświadczenia, zardzewiały po 2 latach nie grania – czyli oldschool, Simmons – rookie, który na studiach ogrywał wszystkich rozmiarami, ze średnim rzutem …
      No proszę Cię – katastrofa i kolejne lata upokorzeń, a za Noela i Okafora to cudów nie dostaną na bank.

    • tyle lat dołowania i dobra strategia?????po tym co widziałem to fajniej się prezentuje Ingram,no ale marketningowo pewno Simmons i tak wygra.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj