NBA: Ball lubi, gdy Rondo na niego krzyczy

7
3710

Lonzo Ball i Rajon Rondo mają bardzo dynamiczną relację. Weteran chce, by młody gracz skorzystał na jego obecności, dlatego często daje mu o niej znać. Lonzo najwyraźniej to nie przeszkadza i po cichu drugoroczniak rozgrywa naprawdę dobry sezon. Ile w tym zasługi Rajona?


Czy chciałbyś, by Rajon Rondo bez przerwy na Ciebie krzyczał? Zapewne nie, ale dla Lonzo Balla to sposób na usprawnienie swojej gry. Przyjście weterana oznaczało, że zawodnicy będą musieli podzielić się minutami. Jednak przez najbliższy miesiąc obowiązki spadną na barki Lonzo, ponieważ Rajon doznał kontuzji ręki i nie zagra przez kolejny miesiąc. To szansa, by panowie nawiązali między sobą silniejszą relację typu uczeń – mistrz.

Ball nie ukrywa, że już w trakcie pierwszych miesięcy pracy z Rondo ten miał kluczowe znaczenie dla jego rozwoju i tego, w jaki sposób Lonzo zaczął swój drugi sezon na parkietach NBA. – Cały czas próbuje mnie prowokować – mówi Ball. – Robi to, żeby mnie nakręcić. W trakcie treningu mówi dużo bzdur, co nieźle mnie wkurza. […] Powiedziałem mu, że na krzyk reaguje złością, którą przekładam na grę. W ten sposób Rajon stara się mi pomóc – dodaje młody zawodnik Jeziorowców. Zatem strategia Rondo działa.

Co prawda Lonzo nie notuje takich liczb, jak w pierwszym sezonie, ale w jego grze widać więcej efektywności. W piętnastu rozegranych meczach notował średnio 8,1 punktu, 4,9 zbiórki, 4,7 asysty i 1,3 przechwytu trafiając 39% z gry i 36,4% z dystansu. Zwłaszcza jego skuteczność zza łuku jest powodem do optymizmu. Ball jest dojrzalszym graczem, w tym sezonie musi dzielić parkiet z weteranami i wie, że to oznacza mniejszą produktywność po jego stronie.

To jednak czas na to, by w stu procentach skupił się na rozwoju i wygrywanie zostawił LeBronowi Jamesowi. Lider składu również jest zadowolony z etyki pracy młodszego kolegi. Czy Ball będzie kiedykolwiek gwiazdą pokroju LBJ-a? Na razie nic na to nie wskazuje, ale może stać się solidnym starterem, który dostarczy średnio 15 punktów, 8 zbiórek i 8 asyst, co uczyni go zawodnikiem dopasowanym niemal do każdego systemu gry. W Los Angeles chcą obudzić w Lonzo instynkt generała.

Wyniki NBA: 51 punktów LeBrona, Warriors znowu z porażką



Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mike
Mike
19 listopada 2018 12:06

Trzeba przyznać, że ciekawe ma Lonzo hobby…ciekawe czy dają sobie też klapsy?
No i co na to wszystko tata „Piłka”?

MasterZen
MasterZen
19 listopada 2018 12:45

Lonzo rozgrywa lepszy sezon niż debiutancki? Według mnie nie. Chłopak jest na wylocie i Lakers spróbują się go pozbyć przy pierwszym znaczącym transferze.

Jehowy
Jehowy
19 listopada 2018 13:52
Odpowiedz  MasterZen

Liczę na to „piłka” out.

Ruspect
Ruspect
19 listopada 2018 21:59

Nie kumam.Rozgrywa po cichu dobry sezon 8pkt 5zb 5ast?Co w tym dobrego???

Marxin
Marxin
20 listopada 2018 12:37
Odpowiedz  Ruspect

Statystyki to nie wszystko, ogladam kazdy mecz lakersow i lonzo czesto podaniem otwiera droge do kosza zawodnik idzie pod kosz lub chce rzucac, podwajaja go i oddaje pilke jeszcze lepiej ustawionemu i sa latwe punkty. Lonzo zaczyna dobra akcje a cyferek z tego nie ma. Druga sprawa to obrona, jest walczak ogolnie pomijajac jego rzut bardzo lubie go ogladac jak gra.

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
20 listopada 2018 20:07
Odpowiedz  Marxin

Ale w koszykówce trzeba zdobywać punkty a nie tylko chcieć rzucać. Nie ma się co oszukiwać gość jest przeciętny i jakoś nie widać w nim materiału na wielką gwiazdę NBA. Jayson Tatum za Celtics ma podobny staż w NBA a jest bez porównania lepszym zawodnikiem, który za kilka lat na bank będzie gwiazdą ligi a Lonzo będzie zwykłym średniakiem.

typ
typ
20 listopada 2018 17:01

Liczby Balla wskazują, że żadna z niego gwiazda a LBJ ma już ostatni tytuł mistrzowski za sobą.