Przez ostatnie dziewięć tygodni Anthony Davis słyszał jedynie zł informacje na temat stanu swojego zdrowia. Jednak sytuacja ta zdaje się odwracać na korzyść gwiazdora Los Angeles Lakers, który powiedział, że wyleczył chorą łydkę i jest już w pełni gotowy, aby powrócić na parkiet. Wciąż nie jest jasne, kiedy w stroju Jeziorowców ponownie zobaczymy LeBrona Jamesa.


Davis czuje się dobrze i jeśli na ostatniej prostej nie wydarzą się jakieś nieprzewidziane sytuacje, to silny skrzydłowy wróci do gry już w meczu z Dallas Mavericks. To samo powiedział trener Frank Vogel – trener Jeziorowców – dodając jednocześnie, że Davis wyjdzie w pierwszej piątce, ale spędzi na parkiecie zaledwie 15 minut. A to wszystko i tak pod warunkiem, że nie zacznie odczuwać dyskomfortu. Byłby to pierwszy występ Davisa od 14 lutego i starcia z Denver Nuggets.

– Łydka się zaleczyła, czuję się w pełni sprawny – powiedział AD. Lakers mają w tym momencie bilans 35-23 i do końca sezonu pozostało im 14 spotkań. Zespół wciąż nie wie, kiedy na boisku pojawi się LBJ, który miał pauzować kilka tygodni dłużej niż AD. Z powrotem Davisa związanych jest kilka pytań – jak długo będzie na limitowanych minutach? jak będzie wyglądał po 30 spotkaniach nieobecności? jak długo zajmie mu powrót do optymalnej dyspozycji?

Myślę, że potrwa to przynajmniej kilka spotkań. Jeśli nie grasz przez tak długi czas, to musisz chwilę poczekać aż nogi będą chciały współpracować. Potrzeba chwili, aby znów poczuć rytm, złapać ponową chemię z kolegami z drużyny i poznać tych nowych. Limit minut będzie ustalany bezpośrednio przed każdym spotkaniem. Wydaje mi się, że takich spotkań z ograniczeniami nie będzie zbyt dużo – dodał Vogel.

Kolejnym znakiem zapytania jest to, czy Davis nie będzie miał żadnych komplikacji związanych z łydką. Jeszcze zanim okazał się, że chodzi o łydkę, AD przyznał, że obwiał się zerwania lub częściowego zerwania ścięgna Achillesa. – To był ostry ból, w życiu czegoś takiego nie czułem – powiedział skrzydłowy. Przerwa miała potrwać od czterech do sześciu tygodni, ale nieoczekiwanie się ona przedłużyła. – Po miesiącu próbowałem obciążyć nogę, ale musiałem przestać, bo ból był zbyt duży. Musiałem wstrzymać ten proces, chciałem wrócić do pełni zdrowia, nie było tematu forsowania. Robiłem podobne testy trzy czy cztery dni temu i wszystko było w porządku – przyznał Davis.

Skrzydłowy będzie miał możliwość dowiedzenia się, jak to jest być pierwszą opcja Lakers w trakcie absencji Jamesa. – Nawet kiedy LeBron wróci, to nie będzie grał 48 minut. To od dwóch lat spędza nam sen z powiek – jak wygrywać minuty, w których LBJ odpoczywa. Taka próba z pewnością powinna wyjść Anthony’emu na dobre – dodał Vogel. Davis porównał swoje położenie do tego z poprzedniego roku, kiedy zawieszono rozgrywki. Wtedy, kiedy już wznowiono sezon w „bańce”, Jeziorowcy nie wyglądali od razu jak ekipa mistrzowska, ale z każdym kolejnym meczem wchodzili na wyższy poziom.

Davis mógł odpocząć psychicznie i fizycznie podczas gdy inne gwiazdy – takie jak Donovan Mitchell, James Harden i Jamal Murray – nabawiły się groźnych kontuzji w ostatnich tygodniach. – Wielu zawodników nie jest aktualnie zdrowych, mało która drużyna ma pełny skład. Dla nas najważniejsze jest to, że ja i LeBron wrócimy do pełni sprawności, co postawi nas w dobrym położeniu – zakończył AD.





2 KOMENTARZE

  1. Jak dla mnie king-lamer James może nie wracać, bo swoją czerń przedkłada nad sprawiedliwość i zdrowy rozsądek. Tyle lat mu kibicowałem, bo jest świetnym koszykarzem i trzymał się w miarę z dala od polityki, ale po dzisiejszym wpisie został tylko nienawistnikiem wobec białych. NBA upada, największym rynkiem są Biali, których teraz szkalują, z Azjatami są skłóceni, a czarni nie mają kasy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here