Giannis Antetokounmpo jest jednym z faworytów w wyścigu po nagrodę MVP. Grek nigdy nie narzekał na grę w małym Milwaukee, a teraz twierdzi, że to odpowiedni moment, by do niego dołączyć. Bucks sezon 2018/2019 rozpoczęli w nowej arenie. Wszystko zatem zdaje się być dla drużyny na swoim miejscu.


W pierwszym meczu w nowej arenie Milwaukee Bucks pokonali Indianę Pacers. Zespół zatem rozpoczął zgodnie z planem, który zakłada walkę w czołówce wschodniej konferencji. – To odpowiedni czas, by do nas dołączyć – mówi Giannis Antetokounmpo. Na otwarciu Fiserv Forum byli m.in. Kareem Abdul-Jabbar oraz komisarz ligi – Adam Silver. Kilka lat temu NBA postawiła przed Bucks warunek. Mieli postawić nową halę do 2019, bo w innym wypadku nie dostaliby zgody na grę w starej i nie nadającej się na warunki NBA Bradley Center.

Celem Bucks jest co najmniej 50 zwycięstw w sezonie regularnym i przewaga parkietu w pierwszej rundzie play-offów. Od dawna nie byli w tak dobrej pozycji, postrzegani przez rywali jako realne zagrożenie. – Odnoszę wrażenie, że jesteśmy w stanie pokonać każdego rywala – mówi Antetokounmpo. – Stanęliśmy przed szansą zrobienia naprawdę dobrego wyniku. Mam nadzieję, że będziemy w stanie dalej pracować i z nocy na noc prezentować się coraz lepiej – dodaje.

Mike Budenholzer chce wprowadzić nową jakość. Zespół ma skupić się przede wszystkim na rzutach za trzy punkty. Spacing, podania, szukanie otwartych pozycji. – Wszystko sprowadzi się do tego, jak będziemy egzekwowali naszą grę – kontynuuje Antetokounmpo. Rzucanie za trzy dotyczy także Giannisa, który od kilku sezonów cały czas konsekwentnie pracuje nad tym elementem. Nadal brakuje mu regularności dającej pewność siebie, ale skrzydłowy się nie poddaje i cały czas walczy o skuteczność.

– Jesteśmy zespołem kompletnym – twierdzi z kolei Khris Middleton. – Giannis to niesamowity gracz, potrafi nas ponieść do zwycięstwa. To jednak nie wystarczy, musimy mu zapewnić wsparcie. Jestem pewny, że każdy jest w stanie dać coś z siebie, gdy trener wypuszcza go na parkiet – dodaje. Bucks wygrali dwa pierwsze mecze sezonu. 25 października czeka ich domowe spotkanie z Philadelphią 76ers.

NBA: Samotny hand-shake Lowry’ego






6 KOMENTARZE

  1. A ja bym zmienił listę ,pisałem tu gdzieś ostatnio że są już lepsi niż lebron i są to wymienieni przez Was Davis,Giannis,Snejk(KD) i przede wszystkim Kawhi .Masakra jak ten gość wygląda dobrze w tej chwili a jest nadal zardzewiały .To są w tej chwili zawodnicy lepsi od lebrona czysto koszykarsko nie mówię o wynikach.

  2. Rozumiem, że to wszystko czołówka, ale wg jakich ocen wysnuwacie opinie, że któryś jest lepszy od drugiego np od takiego LJ, czy innego Duranta. Każdy z nich się trochę różni fizyczności a i przede wszystjim na tej podstawie można wysnuć różnice, a LJ ma coś czego brakuje pozostałym rozumienie gry, mało tego nawet jeśli wszyscy są skrzydłowy, więc i charakter gry jest podobny biorąc pod uwagę przypisanie do pozycji to jednak w kwestii podawania cała reszta jest daleko za LJ. Moim zdaniem te opinie Wasze są za wcześnie wysuwane, bo dopiero za kilka lat można coś w tym stylu powiedzieć o ww. zawodnikach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here