Słoweniec wszedł do NBA i czuje się jak u siebie. Poprzedniej nocy Dallas Mavericks zapewnili kibicom koszykówki prawdziwy thriller w starciu z Milwaukee Bucks, a Luka Doncić był bez cienia wątpliwości najlepszym aktorem tego widowiska. Zapewnił nam fantastyczną rozrywkę. 


Ostatecznie Dallas Mavericks pokonali Milwaukee Bucks 136:132, a Luka Doncić w kluczowej akcji spotkania popisał się fenomenalną asystą do Maxi Klebera. Mavs zameldowali się już w play-offach zachodniej konferencji, ale mają ochotę ugrać w nich coś więcej, dlatego skrupulatnie budują formę. Takie mecze, jak ten przeciwko Bucks z pewnością ekipie Ricka Carlisle’a wydatnie pomoże. Jednak w momencie, w którym Mavs zaczyna brakować rozwiązań, najlepiej oddać piłkę w ręce Luki.

Doncić w starciu z Bucks sprawił, że zbieraliśmy szczękę z podłogi. 42 minuty, w trakcie których Słoweniec zanotował 36 punktów, 14 zbiórek i 19 asyst! To dopiero triple-double. Obrona Bucks, jedna z najlepszych w lidze, nie miała pojęcia jak sobie poradzić z magią Doncicia. Linijka, którą przytoczyliśmy, czyni gracza Mavs najmłodszym w historii, który zanotował co najmniej 35-15-10. Luka był o 170 dni młodszy od Michaela Jordana, co oznacza, że przebił jego wieloletni rekord.

Pochwał nie szczędził Doncicowi trener Rick Carlise, zwłaszcza po tym fantastycznym podaniu do Klebera. – Biłem brawo… zrobić coś takiego w takim momencie przeciwko drużynie, która miała „pomalowane” pod kontrolą. Takie rzeczy robią tylko wielcy gracze, ale Luka jest kimś więcej. Zapewnia znakomite widowisko i nie mówię tak o wielu koszykarzach, lecz gdybym miał zapłacić za oglądanie gry Luki Doncicia, nie wahałbym się nawet przez sekundę – przyznał szkoleniowiec Mavs.

Przy okazji Doncić przebił inną legendę. Siedemnaste triple-double w sezonie sprawiło, że Luka wysunął się na pozycję lidera tej kategorii w sezonie 2019/2020. Do tej pory w historii NBA nie było tak młodego gracza z takim osiągnięciem. Przebił Magica Johnsona, który kilkadziesiąt lat temu dokonał podobnej rzeczy, ale był nieco starszy. – Luka jest ulepiony z tej samej gliny co Larry Bird i Jason Kidd – dodał trener Carlisle. To bez wątpienia czas Luki i cieszymy się, że możemy być tego świadkami.

Buty PUMA za połowę ceny! Wielka wyprzedaż, ale tylko przez 3 dni!

NBA: Poznaliśmy finalistów najważniejszych nagród! Czytelnicy PROBASKET już głosują!



Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
tloknr1
tloknr1
10 sierpnia 2020 12:57

gość gra jak by pykał sobie na orliku , luz , łatwość , umiejętności , czytanie gry , brak konieczności super dynamiki i fizycznosc , czy jeżli tak by się rozwijał i kontuzje go nie zahamują a drużyna będzie tak budowana że będzie mógł odnosić sukcesy to można wysnuć taką tezę że to może być najlepszy biały w historii nba , wiadomo trzeba grac 15 lat mieć paluchy obłożone pierścieniami i brylować w najlepszych statystkach w top 10 , ale na dzień dzisiejszy można się pokusić o takie rozważania , …………gość nie skacze , nie biega , nie ma wyskoku… Czytaj więcej »