Advertisement

Czechy pokonały reprezentację Polski 94:84, a to oznacza, że w sobotę o godz. 10:00 Biało-Czerwoni zagrają z kadrą USA o 7. miejsce na mistrzostwach świata.


Zespół trenera Mike’a Taylora świetnie wszedł w to spotkanie, a po trafieniach Adama Waczyńskiego i Adama Hrycaniuka prowadził 5:0. Czesi sporo zbierali w ataku, ale nie miało to dużego wpływu na wynik. Po kolejnej akcji 2+1 Waczyńskiego przewaga wzrosła nawet do dziewięciu punktów. Rywale przyspieszyli i odpowiedzieli doskonale – serią 10:0! Ostatecznie dzięki dobitce Damiana Kuliga po 10 minutach był remis – po 23.

W drugiej kwarcie Biało-Czerwoni powoli znowu zaczęli budować prowadzenie – dzięki trójce Łukasza Koszarka wzrosło ono do sześciu punktów. Nasi południowi sąsiedzi nie pozwalali jednak na rozwinięcie skrzydeł, szybko zmniejszając straty. Trójki Tomasa Satoransky’ego i Jaromira Bohacika sprawiały, że zdobywali przewagę. Polacy długo nie potrafili zareagować, ale dzięki akcji Adama Waczyńskiego przegrywali tylko 35:43 po pierwszej połowie.

Seria 9:0 i trójki Adama Waczyńskiego oraz Aarona Cela oznaczały, że na początku trzeciej kwarty kadra zbliżyła się na zaledwie dwa punkty. Ekipa trenera Ronena Ginzburga odpowiadała jednak tym samym – tempo było bardzo wysokie. Spotkanie toczyło się falami – Biało-Czerwoni znaleźli swój rytm i po trafieniu Waczyńskiego przegrywali tylko punktem! Później na prowadzenie Polaków wyprowadził A.J. Slaughter, ale wynik na 64:63 po 30 minutach ustawił Tomas Satoransky.

W ostatniej części gry Czesi ponownie odskoczyli na sześć punktów, ale wejście A.J. Slaughtera ponownie dawało naszej kadrze mnóstwo nowej energii. Na pięć minut przed końcem po trójce Aarona Cela ekipa trenera Taylora ponownie wychodziła na prowadzenie. W tym meczu wszystko zmieniało się jednak błyskawicznie i po chwili to rywale ponownie byli lepsi. Końcówka była zacięta, ale to nasi południowi sąsiedzi mieli przewagę i inicjatywę w ofensywie. Ostatecznie wygrali 94:84.

Polacy w sobotę o godz. 10:00 zagrają w meczu o 7. miejsce – rywalem będzie kadra USA.

Polska – Czechy 84:94 (23:23, 12:20, 28:21, 21:30)

Punkty dla Polski: A. Waczyński 22 (3), A.J. Slaughter 12, D. Kulig 12, M. Ponitka 11 (2), A. Hrycaniuk 9, A. Cel 9 (3), K. Gruszecki 4, Ł. Koszarek 3 (1), M. Sokołowski 2, A. Balcerowski 0.

Punkty dla Czech: V. Hruban 24 (4), T. Satoransky 22 (2), J. Bohacik 21 (5), O. Balvin 9, M. Peterka 9 (1), P. Pumprla 5, J. Sirina 3 (1), P. Auda 1, M. Kriz 0, L. Palyza 0, B. Schilb 0, T. Vyoral 0.

źródło: Kosz Kadra

Co dalej?

Piątek 13 września (półfinały):

godz. 10:00 Hiszpania – Australia (TVP Sport)
godz. 14:00 Argentyna – Francja (TVP Sport)

Sobota 14 września (mecze o 5. i 7. miejsce):

godz. 10:00 mecz o 7. miejsce: USA – Polska (TVP Sport)
godz. 14:00 mecz o 5. miejsce: Serbia – Czechy (TVP Sport)

Niedziela 15 września (finał i mecz o 3. miejsce):

godz. 10:00 mecz o 3. miejsce: Hiszpania/Australia – Argentyna/Francja (TVP Sport)
godz. 14:00 wielki finał: Hiszpania/Australia – Argentyna/Francja (TVP Sport)

*** Jeśli nie będziesz mógł oglądać meczu Polska – USA, to zapraszamy na PROBASKET na specjalną relację NA ŻYWO. Oprócz wyniku dowiesz się, co dzieje się na boisku.

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 1800!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
MasterZen
MasterZen
12 września 2019 19:01

Po pierwszych meczach wydawało się, że Ponitka wyrasta na lidera, jednak tego lidera wciąż brakuje. Szkoda, bo chłopak potrafi kreować kozłem, potrafi penetrować, a jednak nie bierze ciężaru gry na siebie. Mamy niezłe pokolenie, ale dziura pod koszem. Brakuje zawodników, którzy straszą warunkami, Kulig to klucha który woli grać na obwodzie, Hrycaniuk ma serce, bije się dzielnie, ale to nie jest klasowy center, to zadaniowiec mający bardzo przeciętne warunki na swoją pozycję. Nadzieją był Karnowski, ale jemu kondycji nie starczało na 20 minut już w trakcie studiów. Teraz wciąż się leczy. Najbardziej boli jednak postawa Macieja Lampe. Zawsze go szanowałem… Czytaj więcej »

Inszy
Inszy
13 września 2019 08:04
Odpowiedz  MasterZen

Widziałeś jak wygląda Ponitka przy schodzeniu na ławę albo po meczu? On po pierwszych czterech meczach już oddychał rękawami, a od meczu z Argentyną jego wejścia kończyły się stratami lub niecelnymi rzutami, nawet gdy obrońca nie naciskał. Mógłby odpuścić obronę i atakować, ale i tak mieliśmy tam problemy, więc dopiero by nas zajechali.

Tak czy siak, wypadliśmy naprawdę fajnie, a dwa ostatnie mecze, mimo porażek, były jednymi z lepszych meczów Polski, po prostu trafiliśmy na lepszych od siebie.

MasterZen
MasterZen
13 września 2019 13:28
Odpowiedz  Inszy

No i tu pojawia się pytanie. Dlaczego Czesi są lepiej przygotowani kondycyjnie? I już nie chodzi nawet o to, że Satoranský nie wie co to zmęczenie, bo również zwodnicy z czeskiej ligi rozkręcają się z meczu na mecz, a z nas uchodzi powietrze. Przecież oni dzień przed meczem z nami stoczyli ciężki bój z Australią. Tłumaczenie zawodników zmęczeniem, źle świadczy o ich przygotowaniu do turnieju, bo przecież wszyscy grali tyle samo meczów, nikt nie miał lekko. Dla mnie po zawodach było po meczu z Rosją. Nie podobało mi się reakcja niektórych zawodników. Wzruszenie, łzy jak gdyby już zdobyli mistrzostwo świata.… Czytaj więcej »