Przed wielkim finałem, mecz pomiędzy tymi najbardziej niezadowolonymi. Australia w półfinale po dwóch dogrywkach uległa Hiszpanii, z kolei Francja nie sprostała sile Argentyny. Na otarcie łez do zdobycia został brąz i ostatecznie padł on łupem Francuzów, którzy lepiej rozegrali końcówkę tego starcia. 


FRANCJA – AUSTRALIA 67:59

STATYSTYKI

– Obie drużyny rozczarowane, ale obie zmotywowane, by zakończyć turniej w Chinach miłym akcentem i zapisać na swoje konto medal Mistrzostw Świata. Po trójce Arona Baynesa, Australia wyszła na prowadzenie 13:6 i to Boomers lepiej egzekwowali w pierwszych fragmentach spotkania. Francja w 13 minut gry zdobyła tylko 13 punktów, a liderzy jakby uśpieni.

– Australijczycy opierali swoją siłę na grze pick-and-roll z wykorzystaniem Andrew Boguta, który w środku był dla rywali bezlitosny. Taka gra była jednak dla Aussies bardzo kosztowna, gdyż szybko tracili energię. Dobrze rozpoczęli trzecią kwartę wychodząc na dwucyfrowe prowadzenie, ale wtedy Vincent Collet poprosił o czas, który odmienił losy spotkania.

– Po serii 8:0 i ważnych punktach Nando De Colo, strata Les Bleus zmalała do 2 punktów. Zaraz na starcie czwartej kwarty osobisty run 5:0 De Colo wyprowadził jego drużynę na prowadzenie 50:46. Boomers z każdą minutą tracili siły i popełniali błędy w defensywie dając rywalowi sporo miejsca do pracy. Francuzi złapali wiatr w żagle, ale nie mogli stracić koncentracji.

– Na 4 minuty przed końcem po punktach Evana Fourniera Francuzi prowadzili 54:53. Końcówka zapowiadał się więc bardzo interesująco. Gdy Rudy Gobert zdobył swoje pierwsze oczka i wyprowadził Trójkolorowych na 4-punktowe prowadzenie, trener Australii musiał poprosić o przerwę na żądanie. Błąd w koźle Patty’ego Millsa i trójka Andrew Albicy’ego przypieczętowały zwycięstwo ekipy Vincenta Colleta.

– 19 punktów Nando De Colo, 16 oczek Evana Fourniera. 17 oczek Joe Inglesa i 15 punktów Patty’ego Millsa. Aussies kończą turniej bez medalu, co jest dla nich dużym rozczarowaniem biorąc pod uwagę, że Amerykanie nie przeszli ćwierćfinału.

fot. fiba.basketball

Przygoda życia dla Mateusza Ponitki


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments