MŚ: Analiza po meczu Chiny – Polska

13
3228

Polska wygrała drugi mecz na Mistrzostwach Świata z Chinami 79:76 po dogrywce! Zapewniliśmy sobie awans do kolejnej rundy! Niesamowita walka i zacięta końcówka oraz sporo kontrowersyjnych decyzji sędziowskich! Zapraszamy na analizę tego spotkania – rozmawiają Michał Pacuda (PROBASKET) i Michał Gąsiorowski (Sport.pl). Kolejny mecz Polaków w środę o godz. 10:00 z Wybrzeżem Kości Słoniowej.


Chiny – Polska 76:79 (25:15, 10:24, 19:18, 18:15, d. 4:7)

Chiny: Jianlian Yi 24 (2), Qi Zhou 10 (1), Zhelin Wang 10, Rui Zhao 9 (1), Xiaochuan Zhai 7, Jiwei Zhao 7 (1), Ailun Guo 6 (1), Minghui Sun 3 (1), Hunfei Ren 0, Abudushalamu Abudurexiti 0, Shuo Fang 0.

Polska: Mateusz Ponitka 25, A.J. Slaughter 22 (3), Aaron Cel 7 (1), Damian Kulig 6, Aleksander Balcerowski 6 (1), Adam Hrycaniuk 4, Adam Waczyński 4, Michał Sokołowski 3, Dominik Olejniczak 2.

MŚ – dzień 3: Znakomity Luis Scola, genialny Mateusz Ponitka!

MŚ: Ponitka o przegranych z gospodarzami turniejów – do trzech razy sztuka!






13 KOMENTARZE

  1. nie wymyślajcie z tym sędziowaniem. trochę i dla jednych i dla drugich przeginali. nie ma co od razu teorii spiskowych tworzyć. już starczy smoleńsk

  2. Gortat jak zwykle swoimi durnymi komentarzami robi smród; Ponitka pięknie mu pocisnął w odpowiedzi. Zawistny, mały człowieczek i mierny koszykarz, nie potrafiący się cieszyć z imponującej wygranej polskiej drużyny; siedzi teraz nie robiąc nic, bo żadna drużyna go nie chce, i mędrkuje wielki znawca, podczas gdy Ponitka i koledzy piszą historię na parkiecie. Jak jużem pisał – zupełnie pozbawiony klasy jegomość. Powinien mieć dożywotni zakaz udzielania jakichkolwiek wywiadów i wypowiedzi publicznych, albowiem ilekroć się otworzy, to wypływa zeń jeno imponujący strumień nieczystości, głupot i przekłamań. Obserwowanie jego gry dostarczało tyle emocji, co obserwowanie krzesła stojącego przy stole; słuchanie wygłaszanych przezeń „mądrości” zaś, jest równie przyjemne, co słuchanie nowego singla Roksany Węgiel i stanowi gwałt na jakiejkolwiek inteligencji i dobrym smaku.

    • A co złego powiedział Gortat cebulaki? Nasi mega waliczyli…ale z drugiej strony, czy to był jakiś super mecz? Nie ma trochę racji Gortat, pisząc że Chińczycy sami ten mecz przegrali? Najpierw w Q3 wyfaulował się lider, podstawowy rozgrywający Guo (zmiennicy to zupełnie inna klasa). Potem pomagali sędziowie, pomagał Ponitka, który rzucał decydujące wolne ze skutecznością Jordana…ale niestety DeAndre:D, pomagał Waczyński, który pudłował na potęgę, a w dogrywce to wręcz oddawał piłkę, pomagał Kulig, pomagały trybuny…i nie wystarczyło:D Owszem była heroiczyna walka, ale nie zagraliśmy nic specjalnego.

      Nie sądzę też, że te słowa Gortata odbierają zasługi naszym zawodnikom. Wygrali po walce, tego im nikt nie odbiera, ale po relatywnie słabym meczu. Reakcja Ponitki trochę zbyt alergiczna.

  3. Ale fantastyczny mecz! Chinole nie wytrzymali presji sorry ale zostali skrzywdzeni conajmniej 4 razy absurdalne decyzje aż trudno uwierzyć w to co działo się że strony sędziów. Rzut za 3 a kolesie dają dwa rzuty osobiste po faulu i Ponitka przechwytuje piłkę i dostaje faul porażka nie było by dogrywki. Ja nie oglądam tej Fibowskiej koszykówki ale Ponitka jest świetny gość powinien trafić do NBA.

  4. Brawo Nasi brawo ?. Dobrze, że niema tych dwóch sztywniakow (M.G. i M.L.), dzięki temu niema gwiazdorzenia. Ponitka Walczak straszny wszystkim dowodzi i jest spokój. Może tu być wielka sensacja, mogą nasi napsuć krwi nie jednej ekipie. Naszą siłą może być to, że nikt nie gwiazdorzy.

  5. Każdy, kto choć trochę interesuje się sportem – nie tylko koszykówką, widział, jak fatalne było sędziowanie. Za takie decyzje powinni zostać oficjalnie zawieszeni na jakiś czas, a potem odkopywać się z sędziowania w jakiś małych lokalnych ligach, aby zrozumieć na czym ta praca polega.
    Człowiek przed ekranem zauważa błędy, a co dopiero trójka „fachowców”, którzy są często kilkadziesiąt cm od akcji. No cóż…trzeba cieszyć się ze zwycięstwa, bo chłopaki pokazali twardy charakter i zagrali świetnie.
    Za to takie sędziowanie psuje urok sportu, nie mówiąc o emocjach zawodników na boisku.
    Dla mnie już są mistrzami?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here