Cleveland Cavaliers spędzili sporo godzin oglądając wideo z przegranych meczów w Toronto. Według Tyronna Lue, zespół już wie, co powinien zrobić, by w spotkaniu numer 5 przechylić szalę na swoją stronę. Zadanie nie będzie łatwe, ale w Ohio mają wszystko czego potrzebują do odzyskania prowadzenia.


W ostatnim meczu pomiędzy drużynami, Tyronn Lue dopiero w czwartej kwarcie zdecydował się na dobre zastąpić Kevina Love’a Channingiem Fryem. Weteran wszedł na parkiet i trafił trzy trójki pozwalając Cleveland Cavaliers odrobić straty do rywala. To była najlepsza decyzja szkoleniowca Cavs w tamtym meczu. Możemy się więc spodziewać, że schemat zostanie powtórzony już w kolejnym pojedynku serii. Ekipy wracają do Quicken Loans Arena.

Mieliśmy dobrą sesję filmową i wiemy już, co mamy robić. Jesteśmy dobrze przygotowani – mówi trener Lue. W ostatnim pojedynku LeBron James spędził na parkiecie aż 46 minut. Ani James, ani Lue nie mieli z tym problemów. Właśnie po to LBJ przez cały sezon przygotowywał swoje ciało. – Rozmawialiśmy o tym. Chciał żebym grał nim większe minuty. Niestety nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu – dodaje szkoleniowiec drużyny.

Rola Jamesa cały czas pozostaje taka sama. Dużą niewiadomą jest za to Kevin Love. To podstawowy silny skrzydłowy może być ofiarą zmiany koncepcji Lue i to minuty z jego konta powędrują do Channinga Frye’a. Love w ostatnich spotkaniach miał duży problem z ustabilizowaniem gry. 1/9 FG w starciu numer 3 i 4/14 FG w ostatnim pojedynku ekip. Czy to zwiastuje zmiany w pierwszej piątce? Love dostanie szanse i to pierwsze momenty meczu mogą zadecydować o tym, co gospodarze zrobią dalej.

Zespół z Ohio nadal będzie się trzymał koncepcji – bierz, co daje defensywa. Zdominowali mecz nr 1 i 2 w pomalowanym, natomiast w kolejnych zaczęli rzucać za trzy. Zmiana egzekucji ataku przyniosła pogorszenie, co dało sztabowi do myślenia. – Jeśli obrona po penetracjach zapada się do środka, odpowiednią drogą jest rozrzucenie piłki do gracza na otwartej pozycji, skąd ten może oddać próbę. To dla nas dobre rozwiązanie – dodaje trener. Dobre, jeśli Cavaliers zaczną trafiać tak, jak w serii z Atlantą Hawks (Cavs trafili 77 trójek w 4 meczach z Hawks – średnia 19,3. 77 to najwięcej w historii NBA w seriach, które trwały 4, 5 lub 6 spotkań).

Defensywa daje nam rzuty za trzy, więc musimy to wykorzystać – mówi dalej. W ostatnich dwóch meczach Cavaliers oddali 82 rzuty z dystansu trafiając zaledwie 27, 3/11 3PT Kevina Love’a. – Kevin rozumie to, że Channing grał dobrze, wobec czego zdecydowałem się postawić na niego – przyznaje trener drużyny. Równie dużo w meczu numer 5 będzie zależało od defensywy Cavs. Duet Kyle Lowry i DeMar DeRozan rzucił 67 punktów w poprzednim meczu, przy czym wiele z nich było efektem izolacji.

Musimy odpowiedzieć na wyzwanie, jakie ta dwójka nam rzuca – dodaje Lue. Porażka na własnym parkiecie nie wchodzi dla Cavaliers w grę. Wygrali wszystkie sześć meczów, jakie rozegrali w play-offach przed własną publicznością. Wspomniany Channing Frye trafił co najmniej dwie trójki w ostatnich sześciu starciach (20/32 – 62%). W całej fazie gier posezonowych gra na 57% skuteczności z dystansu. W pięciu z ostatnich siedmiu pojedynków rzucał co najmniej 10 punktów.

W ramach ciekawostki: To będzie 191 mecz w play-offach LeBrona Jamesa. Wyprzedzi Magica Johnsona (12. miejsce wszech czasów). LeBronowi brakuje także tylko trzech trójek, aby wyrównać dorobek w meczach posezonowych Paula Pierce’a (272). To nie koniec – LBJ-owi brakuje dwóch osobistych do wyprzedzenia Kobego Bryanta. Ponadto ma na koncie 1,662 zbiórek, co oznacza, że brakuje mu 14 zbiórek, bby wyrównać wynik Dennisa Rodmana (11. miejsce w historii play-offów).

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Valanciunas gotowy, ale może nie zagrać






1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj