Drugi rok z rzędu Portland Trail Blazers odpadają z play-offów po porażce z Golden State Warriors. Damian Lillard wychodzi z założenia, że celem numer jeden dla niego i dla jego drużyny musi być przebicie drużyny z Oakland. By tego dokonać, Dame i C.J. McCollum potrzebują więcej wsparcia.

Seria pomiędzy drużynami z Portland i Oakland zakończyła się szybkim 4-0. Kilka razy ekipa z Oregonu Golden State Warriors postraszyła, ale koniec końców – nie udało jej się w żaden sposób zniwelować przewagi talentu, jakim dysponuje główny kandydat do mistrzostwa. Damian Lillard zaraz po zakończeniu play-offów dla Portland Trail Blazers, rozmawiał z dziennikarzami o tym, co znaczy dla niego pokonanie Warriors w serii play-offs. Doskonale zdaje sobie sprawę, że Blazers nie są w stanie tego uniknąć na drodze do walki o trofeum.

Muszę mieć na tym punkcie obsesję, bo są tak dobrym zespołem, że co roku będą rywalizować na tym poziomie – podkreśla rozgrywający drużyny z Oregonu. – Będziemy musieli ich pokonać, by w końcu dostać się tam, gdzie chcemy. Tak to już jest – dodał. W serii z Warriors, Lillard notował na swoje konto średnio 27,8 punktu, 4,5 zbiórki, 3,3 asysty i 1,3 przechwytu strzelając na poziomie 43,3 FG% i tylko 28,1 3PT%.

Do play-offów Blazers weszli po morderczym wyścigu z Denver Nuggets. Nie spodziewano się, że poważnie zagrożą Golden State Warriors, ale przewidywano, że – podobnie jak rok temu – napsują im trochę krwi i w efekcie seria będzie kosztować graczy z Bay Area sporo energii. Okazało się jednak, że GSW nawet bez Kevina Duranta byli w stanie znaleźć odpowiedź na duet Lillard-McCollum. W Portland wiedzą, że mimo przewagi, którą gwarantuje im obwód – nadal potrzebują części uzupełniających skład Terry’ego Stottsa.

Nie powiedziałbym, że to był udany rok – kontynuuje Lillard. – Zostaliśmy przetestowani i pokazaliśmy na co nas stać dając z siebie wszystko. To nie był jednak sezon, który możemy nazwać sukcesem. Bardziej kolejny rok dorastania. […] Na razie jestem bardzo sfrustrowany naszą porażką, ale znacie mnie – wrócę jeszcze silniejszy – dodał. Warriors po wszystkim mówili, że to tylko pozornie była dla nich łatwa seria, ale dla Dame’a to żadne pocieszenie. Kolejny rok z rzędu kończy grać wcześniej niż by tego chciał.

Polecamy sprawdzić prawie 25-minutową sesję z dziennikarzami Lillarda. Mówi wiele ciekawych rzeczy.

[ot-video][/ot-video]

NBA: Rondo spróbuje wrócić na kolejny mecz