W ostatnim czasie bardzo głośno było o tym, że Carmelo Anthony planuje zmienić pracodawcę. Gwiazdor nowojorskich Knicks zyskał sporą sympatię pierwszoroczniaka, Kristapsa Porzingisa, który nie widzi tej drużyny bez niego.

Oczywiście bardzo liczę, że Carmelo zostanie z nami – przyznaje pierwszoroczniak. – Potrzebujemy go, ja go potrzebuję. Nie chcemy go stracić – mówi Porzingis.

Całe zamieszanie wokół Anthony’ego spowodowane jest tym, że ten jakiś czas temu odbył rozmowę z Philem Jacksonem. Skrzydłowy miał dość spore obawy dotyczące decyzji personalnych jakie podejmują i podejmą władze klubu.

Naprawdę go potrzebuję, jest moim numerem jeden do brania przykładu – kontynuuje młody koszykarz. – Granie bez niego byłoby dla naszego zespołu bardzo ciężkie. Jestem jednak trochę spokojny, bo wiem, jakim Carmelo jest człowiekiem. Jest bardzo lojalny. Moim zdaniem on kocha Nowy Jork i zostanie z nami – przyznaje Porzingis.

Knicks mogliby być najbliższego lata łakomym kąskiem dla wolnych agentów, w końcu pracuje tutaj Phil Jackson. Do tego dochodzi naprawdę mocny zespół, któremu brakuje jednego – dwóch dobrych zawodników, żeby zaistnieć w Play Offach. Jednym z kandydatów do podpisania kontraktu w Nowym Jorku stał się Rajon Rondo.

Sporym problemem do zakontraktowania gwiazdy ligi NBA mógłby się wydawać kontrakt Melo, jednak gdy weźmie się pod uwagę wchodzącą od nowego sezonu umowę telewizyjną, ten kontrakt wcale nie blokuje głośnych transferów.

Trzeba przyznać, że Porzingis bardzo zaprzyjaźnił się z Anthonym. Są bardzo dobrymi przyjaciółmi, a do tego młody gracz sporo zyskuje dzięki tej współpracy. Ostatnio stał się pierwszym pierwszoroczniakiem w historii NBA, który w swoim pierwszym sezonie zanotował co najmniej 1000 punktów, 500 zbiórek, 75 trafień zza łuku oraz 100 bloków, a sezon wciąż trwa.

Anthony w bieżących rozgrywkach bardzo dojrzał jako gracz. Znacznie poprawił grę w defensywie i stał się jednym z najlepiej broniących zawodników na obwodzie. W tym sezonie notuje średnio 22 punkty, 7,9 zbiórki oraz 4,2 asysty.









7 KOMENTARZE

  1. Melo powinni wymienić i budować drużynę w oparciu o Porzingisa kiedyś była plotka że za Griffina była że za Lova…chyba wszyscy byli by szczęśliwi z obojętnie jakiej wymiany, tam już nic nie ugra a jak marzy o mistrzostwie to trzeba coś poszukać.

  2. moim zdaniem nigdzie nie odejdzie. Zresztą niby gdzie? Wiele liczacych się drużyn ma zawodników na tej pozycji w dodatku Carmelo potrzebuje drużyny dobrze broniącej, bo sam specjalista od tego nie jest. Ew. widziałbym go jeszcze w Bostonie Ci pewnie by go przytulili wraz np z Howardem i z miejsca stali by sie pretendentem do tytułu

  3. To nie Anthony decyduje o zmianie otoczenia tylko LaLa a ta uznaje tylko Nowy Jork [chociaż w razie ewentualnych przenosin, w co nie wierzę, upatruję szansy dla Los Angeles].

  4. Panie Piotrze, skąd Pan czerpie wiedzę, że W Nowym Jorku brakuje dokładnie dwóch graczy, by Knicks stali się lepszym zespołem? 🙂

    • Widać to gołym okiem, patrząc na grę Knicks. Brakuje rozgrywającego, który zapewni drużynie koło 12 punktów w każdym meczu i około 10 asyst – dlatego kandydatem do gry w NY jest Rondo. Do tego przydałby się dobry strzelec z ławki i Knicks są top4 wschodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj