PZKosz w oficjalnym oświadczeniu poinformował, że Mike Taylor nie będzie pełnił obowiązków pierwszego szkoleniowca reprezentacji Polski. To oznacza, że szkoleniowiec żegna się z reprezentacją po siedmiu latach. W tym czasie Polska miała kilka momentów dumy. 


Najpierw był awans na EuroBasket do Francji, gdzie Polacy zaprezentowali się naprawdę dobrze kończąc imprezę na ćwierćfinale, w którym musieliśmy uznać wyższość reprezentacji Hiszpanii, która następnie sięgnęła po mistrzostwo. Kolejnym sukcesem był awans na Mistrzostwa Świata, a na nich 8. miejsce, czego absolutnie nikt się nie spodziewał. Wisienką na torcie był mecz przeciwko reprezentacji USA, której byliśmy w stanie się postawić. 

Potem niestety zaczęły się problemy. Niepewna sytuacja wokół Adama Waczyńskiego i zachowanie zarówno trenera Mike’a Taylora, jak i prezesa Radosława Piesiewicza pozostawiły spory niesmak. Trener Taylor zapewne życzyłby sobie, aby żegnać się z reprezentacją w nieco lepszych nastrojach, ale patrząc wstecz na te siedem lat – z pewnością zasłużył na podziękowania. Dostarczył nam bowiem kilka naprawdę przyjemnych momentów z kibicowania reprezentacji. 

Trener Mike Taylor dał wszystkim kibicom koszykówki w Polsce mnóstwo radości. Po nieudanym EuroBaskecie w 2013 roku kadra potrzebowała odświeżenia i to właśnie zapewnił Amerykanin. Reprezentacja grała na dwóch kolejnych mistrzostwach Europy, awansując do nich w świetnym stylu. Występy na mistrzostwach świata – dopiero drugi raz w historii – pozostaną niezapomniane, tak samo jak rewelacyjne ósme miejsce. Jako Zarząd PZKosz uznaliśmy jednak, że po wielu latach współpracy pora na zmiany i nowy impuls. Dziękujemy trenerowi za ciężką pracę, sukcesy oraz wkład w rozwój koszykówki w naszym kraju – powiedział Radosław Piesiewicz, Prezes Polskiego Związku Koszykówki.

111 meczów – 60 zwycięstw i 51 porażek. To całkiem niezły dorobek. Jak informuje KoszKadra.pl – dłużej niż Amerykanin drużynę narodową prowadził tylko słynny trener Witold Zagórski (1961-1975). Dzięki trenerze, powodzenia dalej! Kto zastąpi go na stanowisku pierwszego szkoleniowca? Niewykluczone, że Igor Milicić. Mówi się także o Arturze Gronku. Zapewne wkrótce poznamy nowego sternika tego okrętu. 






5 KOMENTARZE

  1. Szkoda że Trener dał się wciągnąć w gierki prezesa bo to pozostawia lekką skazę na jego pracy, którą osobiście oceniam bardzo dobrze i przyjemnie się oglądało mecze kadry pod wodzą Taylora.
    Pewna koncepcja się niestety wyczerpała, co było widać już praktycznie przez ostatni rok, chyba trochę przespany został etap odejścia od „starej gwardii” i szukania/wprowadzania/ogrywania młodszych następców.
    Liczę jeszcze na zmianę prezesa w najbliższych wyborach i oby pojawił się ktoś kto to wszystko poukłada od nowa bo przy całkiem niezłych wynikach te ostatnie dwa lata to wizerunkowa/organizacyjna porażka PZKOSZ.

  2. Rysiu Czarnecki na prezesa, on się zna na wszystkim….a Taylora będę wspominał bardzo dobrze, w końcu nie trzeba było się wstydzić za reprezentację, oczywiście te historyki z Wacą były co najmniej dziwne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here