Kapitan reprezentacji Polski rozwiązał kontrakt z Zenitem St. Petersburg! To oznacza, że Mateusz Ponitka opuszcza Rosję. W ostatnim czasie spadła na niego fala krytyki za powrót do rosyjskiego zespołu po “krótkich wakacjach”. W przyszłym tygodniu ma odpowiedzieć na pytania dziennikarzy.

Wokół Mateusza Ponitki zrobiło się głośno, gdy na profilu Zenita St. Petersburg pojawiła się informacja, iż reprezentant Polski wraca do zespołu “po krótkich wakacjach”. Z uwagi na trwającą inwazję Rosji na Ukrainę, Ponitce mocno się za tą decyzję oberwało. Padały komentarze sugerujące, że zawodnikowi nie przeszkadza zarabianie pieniędzy w Klubie wspieranym przez reżim Władimira Putina. 

W międzyczasie jednak doszły do nas informację, że problemem jest kontrakt zawodnika oraz brak pomocy ze strony FIBA. Rzekomo zerwanie umowy z Zenitem oznaczało konieczność zapłaty ogromnej kary finansowej, na którą kapitan reprezentacji Polski nie mógł sobie pozwolić. Trwały jednak rozmowy i dzisiaj Zenit oficjalnie potwierdził, że Mateusz żegna się z Klubem. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. 

Na profilu KoszKadra pojawiła się z kolei informacja, że Ponitka jest już w Polsce i za kilka dni będzie gotowy, by odpowiedzieć na pytania dziennikarza. W całej sprawie jest wiele znaków zapytania, więc nie mamy wątpliwości, że pytań do Ponitki będzie sporo. Koniec końców dobrze, że udało się rozwiązać sytuację. Wizerunek Ponitki mocno w ostatnim czasie ucierpiał. Zawodnik podjął jednak słuszną decyzję. Kontynuowanie gry w Zenicie prawdopodobnie wykluczyłoby go z możliwości reprezentowania swojego kraju. 

Na razie nie znamy ani szczegółów dotyczących negocjacji w sprawie zerwania kontraktu, ani szczegółów dotyczących przyszłości Ponitki. Niewykluczone, że dowiemy się więcej przy okazji planowanej konferencji prasowej. Większość kibiców śledzących basket w Polsce dobrze zareagowała na decyzję Mateusza. Niektórzy z kolei nie wierzą w szczerość intencji naszego kapitana. Pozostaje poczekać na to, co sam będzie miał w tej sprawie do powiedzenia.









5 KOMENTARZE

  1. Wczoraj w Basket Oficce była długa dyskusja na ten temat. Wypowiadał się Hubert Radke, który miał do czynienia z podobnymi przypadkami. Z drugiej strony skoro zawodnik chce opuścić klub a klub go straszy milionowym odszkodowaniem (tak, była mowa a kwotach siedmiocyfrowych, nie powiedzieli czy w rublach czy dolarach, ale pewnie chodziło o dolary), to zawodnik po prostu przestaje się przykładać do gry, nie broni, nie trafia do kosza i klub sam go wywala, bo nie będzie mu płacił za przegrywanie celowe meczów lub siedzenie na ławce.

  2. ja proponuję poczekać z ocenianiem podstawy kapitana reprezentacji. Poczekajmy na konferencję i wtedy dopiero wydajmy ,,wyrok”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj